Raków nie wiąże przyszłości z Rondiciem
Raków Częstochowa sfinalizował kilka transferów podczas zimowego okienka. Do klubu trafił Mitja Ilenić, Abraham Ojo oraz Isak Brusberg. Zespół opuścił zaś Peter Barath. Węgierski pomocnik został sprzedany do Sigmy Ołomuniec za dwa miliony euro. Już od kilku tygodni mówi się, że jego los podzieli Imad Rondić.
Bośniak trafił do wicemistrzów Polski we wrześniu zeszłego roku. Raków wypożyczył piłkarza z niemieckiego Koeln. Wydawało się, że była gwiazda Widzewa Łódź pasuje do systemu Marka Papszuna. Ostatecznie napastnik nie spędził jednak oczekiwań. W bieżącej kampanii spędził na boisku zaledwie 416 minut.
Jakby tego było mało, skreślił go także Łukasz Tomczyk, który zastąpił Papszuna w przerwie zimowej. Snajper zaczął przygotowania do rundy wiosennej wraz z klubowymi rezerwami. Wszystko wskazuje na to, że jego wypożyczenie zostanie przerwane. Dziennik „Bild” zdradził, że Rondiciem interesuje się grające w trzeciej lidze angielskiej Huddersfield oraz Preussen Munster, czyli klub 2. Bundesligi.
Choć zimą zeszłego roku Koeln zapłaciło za Rondicia 1,5 miliona euro, według portalu Transfermarkt 26-latek jest obecnie wart milion euro. Na razie nie wiadomo, na jakiej zasadzie młodzieżowy reprezentant Bośni i Hercegowiny miałby opuścić zespół, w którym gra m.in. Jakub Kamiński.











