Papszun już zdążył poprawić grę defensywną
Olbrzymim problemem Wojskowych w rundzie jesiennej tego sezonu była ofensywa i widać to głównie po liczbie strzelonych goli – zaledwie dziewiętnaście razy zawodnicy stołecznej ekipy wpisali się na listę strzelców w lidze. Sytuacja nie wyglądała jednak znacznie lepiej jeśli mowa o tyłach. Legioniści regularnie dopuszczali rywali w ich pole karne, a na bramkę Kacpra Tobiasza posyłano wiele strzałów. Brakowało Wojskowym boiskowej kontroli, zorganizowania, dyscypliny taktycznej. I właśnie tym, jako pierwszym, zajął się Marek Papszun.
Marcin Szymczyk z serwisu Legia.net w Dzienniku Sportowym wyznał, że już teraz widać efekty pracy 51-letniego trenera pod względem obronnym. — Widać, ze to idzie w dobrą stronę. Defensywa i organizacja gry obronnej uległa poprawie. Jest na zdecydowanie lepszym poziomie niż oglądaliśmy to jesienią. Rywale w sparingach mieli kłopoty ze stwarzaniem sobie okazji do strzelania goli – mówił dziennikarz obecny na zgrupowaniu Wojskowych w Hiszpanii.
Rundę jesienną legioniści zakończyli na przedostatnim miejscu tabeli, z identycznym dorobkiem punktowym jak ostatnia Termalica. Przypomnijmy, że na wiosnę Legia Warszawa będzie rywalizowała wyłącznie w lidze, jako że zakończyła już swoje zmagania zarówno w Pucharze Polski, jak i Lidze Konferencji. Na inaugurację rundy rewanżowej Wojskowi zmierzą się przed własną publicznością z Koroną Kielce. Następnie zagrają na wyjeździe z beniaminkiem, Arką Gdynia.











