Piątkowski nowym piłkarzem Legii
Kamil Piątkowski definitywnie opuścił RB Salzburg, podpisując z Wojskowymi czteroletni kontrakt. W kadrze legionistów zastąpi Jana Ziółkowskiego, który zasilił z kolei szeregi AS Romy. Maciej Zieliński z agencji Pro Sport Manager jako jeden z przedstawicieli ośmiokrotnego reprezentanta Polski zdradził kilka szczegółów z tej transakcji.
— Pierwszy kontakt ze strony Legii w tym okienku był dość dawno. Sama realizacja tego transferu nie była błyskawiczna, ale od momentu gdy rozmowy przyśpieszyły, to było już bardzo intensywnie. Gdy Kamil zadecydował, że idziemy mocno w kierunku Legii, to już poszło szybko.
— Wiedzieliśmy od początku okienka transferowego, że musimy znaleźć nowy klub dla Kamila. Taki klub, który będzie dla niego nowym otwarciem i długofalowym projektem, a nie kolejnym wypożyczeniem. Wiadomo, że okienko ma swoje fazy i w tych pierwszych fazach może dyspozycja i stan zdrowotny Kamila nie pozwalał mu, by szybko wejść do nowej drużyny. Dlatego też teraz – gdy już Kamil jest w dobrej dyspozycji fizycznej i gotowy do gry – mogliśmy finalizować transfer.
— Jesteśmy zadowoleni zadowoleni z tego ruchu, szczególnie Kamil. Uważamy że to bardzo fajne nowe otwarcie, rozmawiałem zresztą o tym wczoraj Fredim Bobiciem, że Ekstraklasa jest teraz w zupełnie innym położeniu niż te cztery lata temu, gdy Kamil z niej wyjeżdżał. Mamy takie poczucie wewnętrzne, że to bardzo dobry ruch dla wszystkich stron.
— Szczerze mówiąc – do pomysłu powrotu do Ekstraklasy pewnie przekonywał się w trakcie okienka. Wiadomo, że nikogo nie obrażając, Legia jest tutaj największym klubem. Moim zdaniem Ekstraklasa rozwija się bardzo dynamicznie i nie uważam, że powrót do czołowych klubów polskich jest jakimś krokiem do tyłu czy potwarzą. Szczególnie, że mówimy o Legii Warszawa – klubie, który będzie się bił o mistrzostwo, który będzie grał w Lidze Konferencji. Kamil absolutnie nie ma takich myśli, że to krok do tyłu.
Kamil Piątkowski będzie występował w Legii Warszawa z numerem 91.