Piast Gliwice przełamał fatalną passę!
Piast Gliwice pod wodzą nowego trenera Maxa Moldera nie imponował skutecznością w tym sezonie. Gliwiczanie w dotychczas rozegranych czterech spotkaniach… nie zdobyli ani jednego gola! Co więcej Piast miał też problemy z oddawaniem celnych strzałów. Przypomnijmy, że gliwiczanie mieli też dwa przełożone mecze z powodu występów polskich drużyn w europejskich pucharach i dlatego mają mniej rozegranych spotkań niż inne zespoły.
Każda passa kiedyś jednak się kończy i w sobotę, w meczu siódmej kolejki między Piastem a Zagłębiem, zakończyła się passa gliwiczan bez zdobytej bramki w tym sezonie. W 18. minucie spotkania w Lubinie przerwał ją Erik Jirka, który pokonał Dominika Hładuna po dobitce innego strzału.
Piast przed przerwą stracił jednak gola. W 40. minucie do siatki trafił Kocaba i na tablicy wyników do przerwy był remis 1:1.
Piast Gliwice remisuje w Lubinie
Po zmianie stron znów Piast zdobył gola. Znów za sprawą Erika Jirki, który w 51. minucie trafił na 2:1. Piłkarz ustrzelił dublet. Kiedy wydawało się, że Piast wygra, Zagłębie w doliczonym czasie gry wyrównało z rzuut karnego i mecz zakończy łsię remisem 2:2! Zespół Piasta wciąż jest w strefie spadkowej.
Po przerwie reprezentacyjnej Piast zagra z Jagiellonią (13.09), a Zagłębie zmierzy się z Lechem Poznań.