HomePiłka nożnaNowy nabytek Górnika musiał chodzić w… kapturze! Tak ukrywał się Bochniewicz

Nowy nabytek Górnika musiał chodzić w… kapturze! Tak ukrywał się Bochniewicz

Źródło: Meczyki.pl

Aktualizacja:

Paweł Bochniewicz wrócił do Górnika Zabrze, a transfer był trzymany w tajemnicy do samego końca. Piłkarz wyjawił kulisy i przyznał, że w ostatnich dniach musiał się mocno ukrywać, aby transfer nie wyciekł przed czasem.

Paweł Bochniewicz

Kanał Sportowy

Paweł Bochniewicz musiał się kryć! Oto kulisy transferu

Paweł Bochniewicz wrócił do Górnika Zabrze. Do momentu ogłoszenia tego ruchu przez Górnika w mediach nie pojawiły się żadne pogłoski na ten temat. To była duża tajemnica, wiedzieli o niej tylko zaufani ludzie. Łukasz Milik na antenie Kanału Sportowego mówił tak: – Staraliśmy się to ukryć, tak by zrobić naszym kibicom niespodziankę, bo to fajna sprawa, powrót dawnego piłkarza. To też nie był transfer planowany, że my zakładaliśmy wcześniej, że go przeprowadzimy zimą. Tak jak Paweł powiedział, on dostał zielone światło na odejście, więc wiedzieliśmy, że albo zaczniemy działać, albo Paweł do nas nie wróci, bo trafi gdzie indziej.

O kulisach transferu w rozmowie z „Meczykami” opowiedział też sam zainteresowany. Wyjawił, że musiał chodzić w Zabrzu… w kapturze! – Cieszę się, że temat transferu nie wyszedł do mediów. Bardzo się z tym kryliśmy, chodziłem w kapturze po Zabrzu i po klubie, pani, która mnie badała powiedziałem, żeby nic nikomu nie mówiła. Jednej osobie, która mnie poznała, powiedziałem, że przyjechałem zobaczyć nową trybunę – wyjawił.

Obrońca przyznał, kto odegrał największą rolę w jego transferze. – Największą rolę w moim transferze do Górnika odegrał Łukasz Milik. Nawet, gdy byłem kontuzjowany, to pisał do mnie: „Paweł, zawsze jest miejsce dla ciebie w Górniku”. To było dla mnie bardzo miłe, ale wtedy jeszcze nie myślałem o transferze. Po kilku miesiącach ponowił kontakt. Wysłał ofertę i dogadaliśmy się – podkreślił.

OSHEE
OSHEE

Dla Polaka to powrót do Zabrza. 29-latek opuścił Górnik Zabrze latem 2020 roku, przechodząc za 1,4 miliona euro do Heerenveen. Reprezentując barwy Trójkolorowych od stycznia 2018 roku dał się poznać jako niezwykle solidny w defensywie i utalentowany w rozegraniu środkowy obrońca. W końcówce 2024 roku doznał poważnej kontuzji kolana, którą leczył aż do listopada. Teraz jest już kilka miesięcy w pełnym treningu, więc będzie mógł szybko rozpocząć pracę w ekipą Michala Gasparika.

Kategorie:

Przeczytaj więcej

Zobacz więcej ›

Nad tym Lechia Gdańsk musi popracować przed meczem z Lechem!
Iga Świątek walczy o ćwierćfinał Australian Open! Kiedy mecz? [TRANSMISJA NA ŻYWO]
FC Barcelona zagra z Realem Oviedo. Co z Robertem Lewandowskim?
Nowy nabytek Górnika musiał chodzić w… kapturze! Tak ukrywał się Bochniewicz
Górnik Zabrze szykuje się na jego odejście. „Zabezpieczyliśmy się”
Jest coraz bliżej. Widzew naprawdę może dokonać tego transferu
Vuković wprost o Papszunie. Wskazał jego największą zaletę
Górnik Zabrze chce na nim w przyszłości sporo zarobić. Ma potencjał i głód
Wiadomo, co nie zagrało. Kulisy odejścia niewypału transferowego Górnika Zabrze
Papszun daje zielone światło. Legia chce napastnika z pierwszej ligi