Marek Papszun chce, by Pankov został w Legii
Marek Papszun ma już za sobą pierwszy obóz przygotowawczy w roli trenera Legii Warszawa. Były szkoleniowiec Rakowa Częstochowa zaczął wprowadzać nowe porządki. Wiadomo już, że utytułowany trener skreślił Claude’a Goncalvesa. Według nieoficjalnych informacji problemy z regularną grą mogą mieć także Ruben Vinagre i Kacper Chodyna.
Są też piłkarze, którzy skorzystali na przyjściu Papszuna. Jednym z nich jest Radovan Pankov, który zagrał w czterech sparingach podczas przerwy zimowej. Zdaniem „Faktu” serbski stoper przypadł do gustu nowemu trenerowi Legii. 51-latek jest pod wrażeniem charakteru i determinacji byłego piłkarza Crvenej Zvezdy Belgrad.
Rzecz w tym, że kontrakt 30-latka wygasa po zakończeniu sezonu 2025/26. Władze klubu pogodziły się już z tym, że Pankov nie przedłuży umowy. Defensor miał przykuć uwagę klubów tureckiej Super Lig. Co więcej, sam zainteresowany chciał ponoć zmienić otoczenie – i to podczas zimowego okienka. Jak się okazuje, transfer ostatecznie nie dojdzie do skutku. „Fakt” przekazał, że doświadczony piłkarz najprawdopodobniej zostanie na Łazienkowskiej do czerwca.
Michał Żewłakow potwierdził, że klub chce, by nowe umowy podpisał także Juergen Elitim, Kacper Tobiasz i Bartosz Kapustka. Czas pokaże, czy rozmowy pójdą po myśli władz Legii.











