Jagiellonia pilnie potrzebuje nowych skrzydłowych
Do tej pory Duma Podlasia w tym okienku dokonała jednego transferu przychodzącego: zakontraktowała Guilhermo Montoię, 22-letniego portugalskiego lewego defensora. Zastąpi on w kadrze Cezarego Polaka, który odszedł na wypożyczenie do Miedzi Legnica. To dopiero początek działań Jagi na rynku, bo lada moment ogłoszone powinno zostać także wypożyczenie Sameda Bazdara. Do tego ekipa Adriana Siemieńca jest łączona z transferami Miłosza Matysika, czy Nahuela Leivy.
W przypadku Nahuela mowa o lewoskrzydłowym. I choć konkretnie ten zawodnik nie wzbudza szczególnej ekscytacji kibiców, to wzmocnienia na tej pozycji są absolutnie konieczne w Jagiellonii. Przypomnijmy, że szeregi klubu opuścił Oskar Pietuszewski, który dołączył do FC Porto. Do tego odszedł Alex Cantero, który podpisał kontrakt z SD Huescą. Stworzyła się na skrzydłach luka, jako że jedynymi nominalnymi zawodnikami na tę pozycję zostali Kamil Jóźwiak i Louka Prip.
W tej sprawie wypowiedział się Kuba Seweryn. — Swoją drogą, oprócz Oskara Jaga pozbyła się też Cantero, jak i przyszłości nie ma tu Prip. Tu trzeba więcej niż jednego skrzydłowego i niekoniecznie Nahuel będzie tym nr 1 – skomentował dziennikarz funkcjonujący blisko Jagiellonii Białystok.
Nie wiadomo jeszcze jakich konkretnie skrzydłowych poza Nahuelem ma Duma Podlasia na liście. Jeszcze do niedawna dużo mówiło się o transferze Keyana Vareli, ale transakcja ostatecznie nie doszła do skutku.










