Jagiellonia czeka na następcę Pietuszewskiego
Jagiellonia Białystok zaczęła działać na rynku transferowym tuż przed rozpoczęciem rundy wiosennej Ekstraklasy. W przerwie zimowej do ekipy Adriana Siemieńca trafił Samed Bazdar, Guilherme Montoia oraz Nahuel Leiva, który ma zastąpić Alexa Cantero i Loukę Pripa.
Kibice białostoczan wciąż czekają na transfer skrzydłowego, który zastąpi Oskara Pietuszewskiego. Wydawało się, że miejsce nowego piłkarza Porto zajmie Keyan Varela. Ostatecznie transfer nie doszedł jednak do skutku. Okazuje się jednak, że uczestnicy Ligi Konferencji nie składają broni. Według szwedzkiego „Sport Expressen” uwagę Jagiellonii przykuł Taha Ayari. Władze klubu miały już rozpocząć rozmowy ws. transferu 20-latka, który na co dzień gra w AIK.
W minionym sezonie młody skrzydłowy zaliczył dwie asysty w 18 meczach na poziomie Allsvenskan. Ayari ma też za sobą debiut w eliminacjach do europejskich pucharów oraz występy w młodzieżowych reprezentacjach Szwecji – od U-17 do U-21.
Portal Transfermarkt wycenia piłkarza na 1,5 miliona euro. Jego kontrakt obowiązuje do grudnia 2028 roku. Może się jednak okazać, że Jagiellonia wcale nie będzie musiała sięgnąć do kieszeni. Szwedzcy dziennikarze piszą, że AIK zmaga się z problemami finansowymi. Można zatem zakładać, że klub nie będzie stawiał twardych warunków.











