Legia Warszawa dalej nie strzela goli
Na zimowym obozie Wojskowi rozegrali póki co trzy mecze towarzyskie: z Puskas Academy (1:1), z Sigmą Ołomuniec (1:0) i z Polissią Żytomierz (0:0). O ile defensywa wyglądała w tych starciach bardzo dobrze – o czym zresztą świadczą dwa czyste konta – o tyle działania ofensywne zespołu dalej budzą duże wątpliwości. Nie chodzi tutaj o kwestię kreacji sytuacji bramkowych, bo te się pojawiają. Mowa o wykończeniu piłkarzy.
Zwracali na to w końcówce rundy jesiennej uwagę także sami zawodnicy. Paweł Wszołek po meczu z Motorem Lublin narzekał, że rywalom często wystarczy jedna okazja, by zdobyć bramkę, gdy Legia Warszawa swoje sytuacje bramkowe marnuje na potęgę. Piotr Kamieniecki z TVP Sport relacjonuje, że przy Łazienkowskiej wszyscy zdają sobie sprawę ze skali problemów w ofensywie.
Dziennikarz twierdzi, że sztab szkoleniowy stara się zakorzenić odpowiednie zachowania w grze atakujących podczas regularnych zajęć strzeleckich, ale póki co efektów nie widać. Rozwiązaniem tego problemu może być transfer nowego jakościowego atakującego, ale Kamieniecki podkreśla, że nie dojdzie do tego podczas zgrupowania. Legia pracuje nad wzmocnieniem pozycji dziewiątki, ale na konkrety w tej sprawie trzeba jeszcze poczekać. Do tego dziennikarz zaznacza, że w mniej więcej połowie rundy wiosennej do zdrowia może już wrócić Jean-Pierre Nsame, który zaliczył kapitalny początek kampanii.




![Niewiarygodny gol gwiazdy Widzewa. Lob z połowy boiska [WIDEO]](https://daf17zziboaju.cloudfront.net/wp-content/uploads/2026/01/22101353/noname-56-390x260.jpg)






