Wisła Kraków ma nową dziewiątkę
Zespół Mariusza Jopa ma za sobą fantastyczną rundę jesienną pierwszej ligi. Pewnie zmierza po awans do Ekstraklasy, imponując kapitalną ofensywą. Choć mimo ogromu strzelonych goli, niektórzy podnosili temat transferu nowego środkowego napastnika. Chociażby Mateusz Borek w październiku podczas programu Kanału Sportowego wyznał, że w rozmowie z Jarosławem Królewskim poruszył kwestię sprowadzenia nowego snajpera. Zdaniem dziennikarza Wisła Kraków potrzebowała kogoś, kto byłby w stanie odciążyć Angela Rodado, lub w niektórych wariantach meczowych z nim współpracować.
Mariusz Jop i Jarosław Królewski w ostatnich tygodniach nie ukrywali, że klub pracuje nad transferem nowej „dziewiątki”. Plany były jasne: chodziło o rasowego snajpera o silnych warunkach fizycznych. I taki też zawodnik w krakowskim klubie się melduje. Wisła zakomunikowała, że szeregi jej zespołu zasilił Jordi Sanchez.
To 31-letni Hiszpan mierzący 1,90 metra, który grał już w Polsce w latach 2022-2024, gdy reprezentował Widzew Łódź. Odszedł latem 2024 roku, dołączając do japońskiego klubu Hokkaido Consadole Sapporo, gdzie w 20 meczach strzelił dwa gole. Jego bilans znacznie lepiej prezentował się w RTS-ie, gdzie w 65 występach zaliczył 29 bezpośrednich udziałów przy bramkach (19 goli, 10 asyst).
Jordi Sanchez podpisał z Wisłą Kraków kontrakt obowiązujący do końca czerwca bieżącego roku. W umowie najpewniej zapisana jest opcja możliwego przedłużenia współpracy.










