HomePiłka nożnaOFICJALNIE: ŁKS rozwiązał kontrakt z zawodnikiem

OFICJALNIE: ŁKS rozwiązał kontrakt z zawodnikiem

Źródło: lkslodz.pl

Aktualizacja:

Anton Fase nie jest już zawodnikiem ŁKS-u Łódź. Klub poinformował o rozwiązaniu z nim kontraktu w oficjalnym komunikacie.

Anton Fase

IMAGO/Łukasz Grochala

Transferowy niewypał

Fase trafił do ŁKS-u przed tym sezonem za darmo z litewskiego FK Kauno Žalgiris. Piłkarskie CV miał dosyć ciekawe – przed laty występował m.in. w AZ Alkmaar czy NEC Nijmegen. W klubie z Łodzi kompletnie się jednak nie sprawdził i zanotował ledwie 5 występów na poziomie Ekstraklasy. Władze ŁKS-u już zimą poinformowały o tym, że zawodnik może sobie szukać nowego klubu, jednak wówczas nie znalazł się nikt zainteresowany jego usługami.

W związku z taką sytuacją, postanowiono pozbyć się Fase oraz z pewnością niemałej pensji, którą pobierał, w inny sposób. W Wielki Czwartek klub poinformował o rozwiązaniu z nim kontraktu. Od teraz Holender może już szukać sobie nowego klubu na własną rękę.

ŁKS jest w tym sezonie w bardzo słabej formie i po 25 kolejkach zajmuje ostatnie miejsce w tabeli Ekstraklasy. Do zajmującego pierwszą bezpieczną pozycję Korony Kielce traci 7 punktów.

Kategorie:

PROMOCJE BUKMACHERÓW

REKLAMA | 18+ | Hazard może uzależniać | Graj legalnie

Przeczytaj więcej

Zobacz więcej ›

Drużyna z EURO padła ofiarą kradzieży! Policja szuka sprawców
Francja – Polska: Znamy wyjściowe składy! Probierz ponownie zamieszał
Problemy w szatni Widzewa. Dwóch piłkarzy grozi strajkiem
Były reprezentant Polski apeluje: Musi nastąpić zmiana pokoleniowa
Niecodzienna sytuacja wokół transferu napastnika. Klub wykupi go, by… sprzedać za tyle samo
Piszczek i Błaszczykowski wrócą na boisko! Wyjątkowy mecz w polskiej telewizji
Zaskakująca statystyka Kyliana Mbappe. Mecz z Polską może być dla niego przełomem
To jest talizman reprezentacji Francji. Statystyki są bezlitosne
Piłkarz Hiszpanii poświęcił się dla zespołu. “Bolało przez cały mecz, ale chciałem wytrzymać”
Widzewiacy rozchwytywani. Ciganiks może odejść, Gikiewicz wyśmiewa spekulacje