“Drogi Manchesterze. Widząc to, prawdopodobnie zdajesz sobie sprawę, dokąd wszystko to zmierza, więc od razu przejdę do konkretów. To będą moje ostatnie miesiące w roli zawodnika Manchesteru City. To zawsze trudny moment, ale jako piłkarze wiemy, że ten dzień w końcu musi nadejść. I właśnie nadszedł. Zasługujecie na to, by usłyszeć to ode mnie. Piłka zaprowadziła mnie do was. Goniłem za marzeniami, nie wiedząc, że ten okres zmieni moje życie. To miasto. Ten klub. Ci ludzie… oddali mi WSZYSTKO! I zgadnijcie co – wygraliśmy WSZYSTKO” – zaczął swój emocjonalny list Kevin De Bruyne.
“Czy to nam się podoba, czy nie, czas się pożegnać. Ja i moja rodzina jesteśmy ogromnie wdzięczni za to, co nas tu spotkało. Manchester na zawsze pozostanie w paszportach naszych dzieci, a co ważniejsze, także w każdym z naszych serc. To zawsze będzie nasz DOM. Nie możemy wystarczająco podziękować miastu, klubowi, pracownikom, kolegom z drużyny, przyjaciołom i rodzinie za tę 10-letnią podróż. Każda historia ma jednak swój koniec, ale to był zdecydowanie najlepszy mój rozdział. Cieszmy się tymi ostatnimi chwilami razem! Dużo miłości, Kevin” – zakończył 33-letni Belg.
Piękna kariera De Bruyne
De Bruyne zaczynał w Genku, skąd trafił do Chelsea, ale nie potrafił się wybić w Londynie, więc szukał szczęścia w Bundeslidze. W Niemczech reprezentował Werder Brema oraz Wolfburg, skąd w 2015 roku wykupił go Manchester. City zapłaciło za rozgrywającego aż 76 milionów euro. A już 30 czerwca wygaśnie jego umowa z angielskim klubem. Do tej pory De Bruyne rozegrał 413 spotkań w City, strzelił 106 goli i zanotował 174 asysty.
W tym czasie zdobył m.in. sześć mistrzostw Anglii i jedną Lige Mistrzów. Obecny sezon jest jednak nieudany, bo drużyna Pepa Guardioli zajmuje dopiero piąte miejsce. Na razie nie wiadomo, jakie Belg ma plany na przyszłość, ale zimą dużo plotkowano o jego możliwym transferze do saudyjskiej ligi.
