HomePiłka nożnaAdam Buksa: Za dużo odpowiedzialności spoczywa na barkach Roberta

Adam Buksa: Za dużo odpowiedzialności spoczywa na barkach Roberta

Źródło: Meczyki.pl

Aktualizacja:

Adam Buksa znalazł się w gronie zawodników powołanych przez Michała Probierza na barażowe spotkanie z Estonią. Podczas wywiadu udzielonego portalowi meczyki.pl były zawodnik Pogoni Szczecin odniósł się do odpowiedzialności, która spoczywa na Lewandowskim.

Michał Probierz i Adam Buksa

PressFocus / Adam Starszynski

Ciężkie chwile kapitana

Robert Lewandowski ma za sobą jeden z najcięższych okresów, biorąc pod uwagę występy w reprezentacji Polski. Zawodnik FC Barcelony był krytykowany za formę podczas fazy grupowej eliminacji do Euro 2024. Dodatkowo wielu kibiców zastanawiało się czy jest odpowiednim kadrowiczem do noszenia na ramieniu opaski kapitana. Sam Lewandowski w ostatnich tygodniach stwierdził między innymi, że jest tylko człowiekiem i potrzebował innego spojrzenia na jego osobę.

Podczas wywiadu na łamach portalu meczyki.pl Adam Buksa postanowił stanąć w obronie byłego zawodnika Bayernu Monachium. 27- latek zaznaczył, że odpowiedzialność za wynik muszą ponosić również inny reprezentanci. – Myślę, że za dużo odpowiedzialności spoczywa na barkach Roberta Lewandowskiego. Jeżeli przeciwnik nas analizuje, to wiadomo, że zawsze na pierwszy ogień idzie on. To jest ten moment, kiedy inni piłkarze muszą wziąć odpowiedzialność, bo jeden zawodnik meczu nie wygra. Może znacząco przyczynić się do zwycięstwa, ale sam meczu nie wygra.

Kategorie:

Przeczytaj więcej

Zobacz więcej ›

Kluczowy zawodnik Legii coraz bliżej powrotu. Wszyscy na niego czekają
Gwiazdor Widzewa opisał Jovićevicia. „Zaraża tym innych”
Pierwszy wniosek. To różni Raków Tomczyka od Rakowa Papszuna
Raport zdrowotny z Legii Warszawa. Dwóch piłkarzy kontuzjowanych
Premierowy gol Stępińskiego w Koronie. Akcja „dwóch zimowych transferów” [WIDEO]
Obrońca odchodzi z Lecha Poznań. Wyjawiono warunki transferu
Nowa nazwa stadionu Wisły Kraków. Dwie wersje: podstawowa i skrócona
OFICJALNIE: Skrzydłowy opuszcza Lechię Gdańsk. Klub przystał na prośbę
Papszun dementuje plotki. Ten piłkarz nie jest na wylocie z Legii
Transfer kadrowicza coraz bliżej. Na stole 10 milionów dolarów