HomePiłka nożnaAwantura na treningu reprezentacji Niemiec. Asystent selekcjonera musiał interweniować

Awantura na treningu reprezentacji Niemiec. Asystent selekcjonera musiał interweniować

Źródło: Bild

Aktualizacja:

Podczas jednego z treningów reprezentacji Niemiec na zgrupowaniu przed Euro 2024 doszło do sprzeczki. Brali w niej udział Niclas Fullkrug i Antonio Rudiger.

Niemcy

diebilderwelt / Alamy

Fullkrug i Rudiger pokłócili się na treningu

Widać, że zawodnicy reprezentacji Niemiec są niezwykle zmotywowani do rywalizacji na Euro 2024. Podczas jednego z treningów doszło do niecodziennej sytuacji. Niclas Fullkrug i Antonio Rudiger wciąż twardo walczyli ze sobą przy okazji gier treningowych. „Sport Bild” przedstawił nawet kompilacje ich wszystkich starć. Piłkarze wyglądali jakby wciąż trwał finał Ligii Mistrzów, ponieważ występują oni przecież odpowiednio w Borussii Dortmund i Realu Madryt.

Po kilku kolejnych pojedynkach o piłkę obaj gracze stopniowo tracili cierpliwość, aż w końcu doszło między nimi do przepychanek. Nie świadczy to dobrze o atmosferze w tej drużynie. Końcowo asystent Juliana Nagelsmanna musiał rozdzielać piłkarzy, których kompletnie poniosły emocje. Napastnik i obrońca zachowali się nieodpowiedzialnie i narażali siebie na niepotrzebne ryzyko złapania kontuzji chwilę przed startem turnieju.

Kategorie:

Przeczytaj więcej

Zobacz więcej ›

Lider Ekstraklasy blisko ciekawego transferu. To będzie powrót do Polski!
Była gwiazda Legii zachwyca! Strzela gola za golem, a pisali o nim „porażka’
OFICJALNIE: hitowy transfer Wieczystej stał się faktem! Nie do wiary
Ważny piłkarz Cracovii porozumiał się ws. transferu! Jest reakcja klubu
Reprezentant Polski zdradził, czemu trafił do Legii! „Kierowałem się sercem”
Podstawowy stoper Lechii kontuzjowany. Wiadomo, na ile wypada
To byłby absolutny hit. Lech Poznań łączony z piłkarzem z La Ligi
Kontrakt podpisany. Górnik Zabrze dopiął wyczekiwany transfer
Opisał nowego napastnika Jagiellonii. Ten transfer brzmi obiecująco
Ten transfer Jagiellonii budzi spore wątpliwości. Kibice go nie rozumieją