Paco Jemez będzie współpracował z Nuno Espirito Santo
Miłośnikom hiszpańskiego futbolu Paco Jemeza przedstawiać nie trzeba. Trener-idealista, cechujący się barwnymi wypowiedziami i niezwykle ofensywnym stylem gry. Często podążanie za swoimi ideałami przepłacał zwolnieniami, ale też z drugiej strony kluby kontraktując go dokładnie wiedziały na co się piszą. Jego zespoły odważnie stawiały czoła nawet gigantom – na myśl tutaj od razu przychodzi mecz Rayo Vallecano z Realem Madryt, przegrany przez zespół Paco Jemeza 2:10.
W listopadzie, gdy Legia Warszawa zwolniła Edwarda Iordanescu, to Paco Jemez był wymieniany jako jedna z opcji do jego zastąpienia. Piotr Koźmiński wówczas informował, że do biur Wojskowych trafiła kandydatura 55-letniego Hiszpana. Był on wówczas na rynku wolnych trenerów, jako że chwilę wcześniej zakończyła się jego przygoda z drugoligową UD Ibizą. Ostatecznie legioniści odrzucili go, gdyż ich priorytetem był Marek Papszun.
Paco Jemez nie pozostał jednak długo na bezrobociu. West Ham ogłosił w czwartek, że dołączył on do sztabu szkoleniowego Nuno Espirito Santo. Gdy tylko otrzyma pozwolenie na pracę w Anglii, to będzie współpracował z portugalskim szkoleniowcem i jego asystentami. Jest to o tyle ciekawa sytuacja, że Jemez jest trenerem od 2006 roku, a będzie to jego pierwsza praca w roli asystenta. Do tej pory był wyłącznie pierwszym szkoleniowcem.










