HomePiłka nożnaZalewski z najdłuższym występem w 2025 roku! Roma wygrała

Zalewski z najdłuższym występem w 2025 roku! Roma wygrała

Źródło: Kanał Sporotwy

Aktualizacja:

Nicola Zalewski pojawił się na boisku w 70. minucie starcia AS Romy z Udinese. Jego zespół wygrał 2:1, a dla Polaka to najdłuższy występ w 2025 roku.

Nicola Zalewski

ZUMA/NEWSPIX.PL

Nicola Zalewski rozegrał 20 minut w barwach Romy

Nicola Zalewski w tym sezonie nie jest podstawowym zawodnikiem AS Romy i nie dziwi fakt, że Polak łączony jest z transferem wychodzącym do innego klubu. W ostatnich dniach pojawiły się informacje o zainteresowaniu jego osobą włoskiego Como, ale najbardziej zdeterminowany w pozyskaniu Polaka ma być Olympique Marsylia. Niewykluczone, że nasz zawodnik zmieni klub jeszcze zimą.

W niedzielę Nicola Zalewski pojawił się na boisku w 70. minucie meczu AS Roma – Udinese. Jego zespół wygrał 2:1, a dla Polaka był to… najdłuższy występ na boisku w 2025 roku! Wcześniej w tym roku dostał od szkoleniowca szansę tylko w jednym meczu przeciwko Bolonii. Wówczas wszedł na niespełna 10 minut.

Nicola Zalewski w Serie A w sezonie 2024/25

AS Roma dzięki zwycięstwu nad Udinese z dorobkiem 30 punktów plasuje się na 9. miejscu w tabeli Serie A. Za kilka dni Zalewski będzie miał szansę na kolejne minuty. Jego zespół zagra z Eintrachtem Frankfurt w Lidze Europy.

Kategorie:

Przeczytaj więcej

Zobacz więcej ›

Ter Stegen o Szczęsnym i dacie powrotu. Jest już blisko
To może być pierwszy beniaminek Ekstraklasy! Ważny gol w 93. minucie [WIDEO]
Ależ występ Ronaldo! Dwie bramki w hicie. Coraz bliżej tysiąca goli [WIDEO]
Widzew z kolejnym zwycięstwem! Ależ gol Alvareza [WIDEO]
Dramat Bayernu! Kolejna kontuzja. Gwiazda opuściła boisko
Kibice Atletico z szokującym zarzutem wobec UEFA! Chodzi o decyzję Marciniaka
Oprawy fanów Widzewa na mecz z Lechią. Transparent do byłego właściciela
Kolejny klub nie wpuści kibiców Wisły Kraków! Jest komunikat
Klub Ekstraklasy będzie miał nowego właściciela! To były sędzia
Stal Mielec w coraz gorszej sytuacji. Nieudany debiut Djurdjevicia