Denzel Dumfries to fundamentalny zawodnik Interu. 28-letni Holender, licząc wszystkie rozgrywki, rozegrał w tym sezonie 38 spotkań, strzelił osiem goli i zanotował dwie asysty. Niedawno naciągnął mięsień dwugłowy uda w prawej nodze, przez co opuścił ligowy mecz z Udinese (2:1) oraz półfinału Pucharu Włoch z Milanem (1:1). Początkowo Dumfries miał stracić także sobotnie starcie z Parmą, ale wrócić na ćwierćfinał Ligi Mistrzów z Bayernem Monachium. Teraz sytuacja się zmieniła.
Sky Sports informuje, że Holender wróci do zdrowia dopiero za kilka tygodni. A w najlepszym scenariuszu ominie cztery mecze: z Parmą i Cagliari w Serie A, oraz dwa starcia z Bayernem w LM. Być może pech Dumfriesa, będzie szansą dla Nicola Zalewskiego.
Zalewski może grać po obu stronach
Dumfries na co dzień biega na prawym skrzydle, a Zalewski z reguły występuje na lewej flance. A jednak Polak może być dla alternatywą dla Holendera. W tym sezonie Nicola wystąpił w pięciu meczach Interu i za każdym razem wchodził z ławki rezerwowych. Cztery razy wszedł na lewą stronę, a raz – przeciwko Udinese – na prawą flankę.
Zresztą gra dla Zalewskiego na prawym wahadle, to żaden problem, bo nie dość, że jest obunożny, to w Romie występował na obu flankach. W rzymskim klubie zanotował 123 spotkania, a w 29 z nich grał na prawej stronie. Zalewski dla Inzaghiego będzie opcją bardziej ofensywną niż postawienie na Matteo Darmiana.