Diaby-Fadiga na celowniku zagranicznych drużyn
Lamine Diaby-Fadiga trafił na polskie boiska latem 2024 roku, gdy Jagiellonia Białystok wyciągnęła go za darmo z Paris FC. Był on w ekipie Adriana Siemieńca jedynie zawodnikiem szerokiego składu. Zagrał co prawda w 42 meczach, ale w większości był jedynie rezerwowym. Strzelił trzy gole i zanotował jedną asystę, prezentując co najwyżej przebłyski talentu i jakości.
Tym bardziej dziwiono się, gdy postanowił zakontraktować go Raków Częstochowa. Medaliki wysłały Dawida Drachala do Jagiellonii, w drugą stronę otrzymując właśnie Fadigę, jednocześnie dopłacając około 100 tysięcy euro. Decyzja ta okazała się strzałem w dziesiątkę. 25-letni napastnik przy rozegraniu 1360 minut w tym sezonie ma na koncie 12 bramek i dwie asysty.
Imponuje pod wieloma względami i sukcesywnie buduje swoją wartość rynkową. Serwis Footmercato informuje, że w związku z tym Lamine Diaby-Fadiga może opuścić Raków Częstochowa już w tym oknie transferowym. Chcą go drużyny z Bundesligi, La Ligi, Serie A oraz Belgii – kontynuuje dziennikarz. Mówi się, że Medaliki mogą rozważyć propozycje wysokości 2-3 milionów euro za 25-latka. Zainteresowanie ma wyrażać chociażby Augsburg, Venezia, Gent czy Deportivo Alaves.
Kontrakt Diaby’ego-Fadigi z Rakowem Częstochowa obowiązuje do końca czerwca 2028 roku, z opcją przedłużenia o kolejne dwa lata. Portal „Transfermarkt” określa jego wartość rynkową na dwa miliony euro.










![Fatalny błąd Skorupskiego. Wyleciał z boiska [WIDEO]](https://daf17zziboaju.cloudfront.net/wp-content/uploads/2026/01/25164133/noname-59-390x260.jpg)