Marek Papszun ma powody do wściekłości
Marek Papszun ma prawo być rozczarowany z postawy swojej drużyny w poniedziałek w Niepołomicach. Choć Raków jeszcze w doliczonym czasie gry prowadził 1:0, to ostatecznie stracił punkty. Puszcza dopięła swego i w ostatniej akcji meczu zdobyła gola wyrównującego. Raków tym samym w kilka sekund przeszedł drogę z piekła do nieba. Szkoleniowiec „Medalików” po meczu nie ukrywał rozczarowania.
– Na pewno jesteśmy rozczarowani, bo straciliśmy bramkę, która pozbawiła nas zwycięstwa w ostatniej akcji meczu i to zawsze jest bolesne. Dla mnie najgorsze jest to, że powinniśmy ten mecz zamknąć wcześniej – powiedział.
Raków gdyby wygrał miałby 5 punktów przewagi nad drugim Lechem. Wjechałby na autostradę do mistrzostwa. – Gdybyśmy tutaj wygrali, to nie zapewnilibyśmy sobie mistrzostwa ani pucharów. Remis też niczego nie zmienia. Gramy dalej, w sobotę mamy następny mecz, do którego musimy się dobrze przygotować i wygrać przed własną publicznością – dodał szkoleniowiec.
Kolejnym rywalem Rakowa będzie Radomiak.



![Tak wygląda sytuacja w LM po 7. kolejce. Kto gra dalej, kto odpadł? [TABELA]](https://daf17zziboaju.cloudfront.net/wp-content/uploads/2026/01/21231351/Lewandowski-Kane-390x260.jpg)

![Zalewski z asystą, Lewandowski z golem i… samobójem. Działo się w LM! [WIDEO]](https://daf17zziboaju.cloudfront.net/wp-content/uploads/2026/01/21225118/Zalewski-Lewandowski-390x260.jpg)


![Debiutancka asysta Zalewskiego w LM! Ładne dogranie Polaka [WIDEO]](https://daf17zziboaju.cloudfront.net/wp-content/uploads/2026/01/21212627/Zalewski-390x260.jpg)