HomePiłka nożnaMagiera tłumaczy transfer Śląska Wrocław. “To inna historia niż Klimala”

Magiera tłumaczy transfer Śląska Wrocław. „To inna historia niż Klimala”

Źródło: Sport.pl

Aktualizacja:

Jacek Magiera udzielił ciekawego wywiadu portalowi “Sport.pl”. Szkoleniowiec Śląska Wrocław wytłumaczył między innymi powody sprowadzenia Jakuba Świerczoka.

Jacek Magiera

Sipa US / Alamy

Wzmocnienie ataku Śląska

Jakub Świerczok już oficjalnie dołączył do Śląska Wrocław. Klub pilnie poszukiwał napastnika, więc zdecydował się na sprowadzenie dostępnego na rynku 31-latka. Jacek Magiera ujawnił kulisy tego ruchu. – To inna historia niż Klimala, zupełnie inna. To sam Kuba się do mnie zgłosił. Podejrzewam, że zadzwonił głównie dlatego, że to ja tutaj jestem — zdradził szkoleniowiec.

Trener WKS-u zwrócił także uwagę na realia, które panują w klubie. Poza względami czysto sportowymi Śląsk musi patrzeć na każdym kroku na swoje możliwości finansowe. – Biorę zawodnika, w którym widzę potencjał i na którego mnie stać. Z zawodników, na których nas dzisiaj stać muszę stworzyć drużynę i na tym chcę się skoncentrować. Na koniec oczywiście ja za wszystko będę odpowiadał – za każdy ruch, który jest wykonywany do klubu — podsumował Magiera. Planowanie wzmocnień przy takiej sytuacji jest niewątpliwie dużym wyzwaniem.

Kategorie:

Przeczytaj więcej

Zobacz więcej ›

Młody obrońca z polskimi korzeniami pod falą krytyki. Nie popisał się w Lidze Mistrzów
Ukraińska legenda wskazała najlepszego bramkarza z którym grała. Padło na Polaka
321 meczów dla Arki Gdynia… i wkrótce koniec?! Ikona klubu wyjawiła kulisy
Uczestnik Ligi Mistrzów chce przechwycić cel transferowy Górnika Zabrze
Tak Hiszpanie ocenili występ Lewandowskiego! „Druga połowa z nagrodą”
Tak wygląda sytuacja w LM po 7. kolejce. Kto gra dalej, kto odpadł? [TABELA]
Dramat Jose Mourinho! Fatalna sytuacja Benfiki!
Zalewski z asystą, Lewandowski z golem i… samobójem. Działo się w LM! [WIDEO]
Szalony mecz Lewandowskiego. Samobój oraz 106. gol w LM, Barca wygrywa! [WIDEO]
Trzeci samobój Lewandowskiego w karierze? Nie, to jego „debiut”