Maciej Rybus: Nie mam żalu do nikogo
Maciej Rybus przed laty był jednym z podstawowych piłkarzy reprezentacji Polski. Po wybuchu wojny w Ukrainie wywołał kontrowersje. Grał wówczas w Rosji i nie zdecydował się na wyjazd stamtąd. To nie spodobało się opinii publicznej i kibicom. – Nie żałuję niczego, nic bym nie zmieniał. Rodzina jest zawsze najważniejsza, niezależnie od okoliczności wokół – powiedział Kanałowi Sportowemu przy okazji turnieju „Gwiazdy na Gwiazdkę” w Łowiczu.
– Nie mam żalu do nikogo. Wiem, że było i jest dużo hejtu na mnie, ludzie mają różne zdanie. Ja to szanuję. Najważniejsza jest rodzina, ja mogę jakoś tam cierpieć – dodał. – W ciągu miesiąca jestem już drugi raz w Polsce. Byłem na Święta i Sylwestra, teraz jestem tutaj przy okazji turnieju i za dwa-trzy tygodnie wracam do dzieci – przyznał.
Czy Maciej Rybus wróci jeszcze do profesjonalnego futbolu? – Ciężko będzie. Nie grałem w piłkę pięć, sześć miesięcy, miałem operację. Dopiero jakoś tam do siebie dochodzę, na zawodowym poziomie już raczej nie pogram – ocenił.

Maciej Rybus wskazał najlepszego piłkarza, z którym grał
Rybus wskazał też najlepszego piłkarza, z którym grał. – W reprezentacji to na pewno Robert Lewandowski, a klubowy to Memphis Depay – powiedział. A najlepszy klub, w którym grał? – Olympique Lyon – wyznał.









