HomePiłka nożnaOFICJALNIE: Manchester United pozyskał perełkę!

OFICJALNIE: Manchester United pozyskał perełkę!

Źródło: Manchester United, X

Aktualizacja:

Leny Yoro został nowym zawodnikiem Manchesteru United. Klub ogłosił tę informację za pośrednictwem swoich social mediów.

Leny Yoro

Alamy/Matthieu Mirville

Yoro podbije Premier League?

Leny Yoro jest wychowankiem Lille. W klubie z regionu Hauts-de-France rozegrał łącznie 60 meczów, w których strzelił 3 gole i zaliczył jedną asystę grając na środku obrony. Jest także reprezentantem Francji do lat 21 oraz do lat 23 mimo iż urodził się w listopadzie 2005 roku. Niedawno otrzymał od Thierry’ego Henry’ego powołanie na zbliżające się Igrzyska Olimpijskie w Paryżu.

Walka o podpis Leny’ego Yoro trwała już od maja. Najbardziej zainteresowane były Real Madryt, Liverpool oraz Manchester United. Sam zawodnik dał jednak do zrozumienia, że nie interesuje go opcja przenosin na Anfield Road, a najbardziej skłaniał się ku „Los Blancos”. Ci jednak postanowili, że nie będą płacić 50 milionów euro za 18-latka z rokiem do końca kontraktu. Takiego problemu nie miał jednak Manchester United, który do końca walczył z determinacją. Młodemu Francuzowi się to spodobało i zdecydował się na przeprowadzkę na Old Trafford.

Leny Yoro podpisał kontrakt do końca czerwca 2029 roku. W jego ramach w ciągu pięciu lat gry dla Manchesteru United zarobi około 40 milionów euro.

Kategorie:

Przeczytaj więcej

Zobacz więcej ›

Kolejny potencjalny transfer Ruchu Chorzów się wysypał. Problemy
Dramat byłego piłkarza Barcy. Nie zagra już w 2026 roku
Polski napastnik odsunięty od treningów. Klub zareagował na jego słowa
Włosi krytykują Ziółkowskiego. Ostro podsumowany występ Polaka
Piękny gol syna Leo Messiego. Nagranie podbija sieć [WIDEO]
Fabiański szczerze o swojej karierze. „Trzeba wygaszać ten ogień”
Media krytycznie o Lewandowskim mimo gola. „Nienajlepszy mecz”
Flick rozpływa się nad Garcią. „Jeden z najlepszych bramkarzy na świecie”
Po pół roku opuści Ruch Chorzów. Ma przejść do ligowego rywala
Zwrot akcji w Górniku Łęczna. Legenda jednak nie wróci?