Legia Warszawa powalczy o Adamskiego
Marek Papszun otwarcie w wielu wywiadach podkreślił, jak istotne dla niego jest pozyskanie nowej dziewiątki w tym okienku transferowym. Nie dlatego, bo przekreślił już Miletę Rajovicia czy Antonio Colaka, ale ze względu na to, że zależy mu na możliwości zmieniania systemu w zależności od potrzeb. Tylko dwóch zdrowych napastników nie zapewniałoby mu wystarczającej głębi składu i stąd Legia Warszawa analizuje rynek snajperów.
Wiadomo, że nowy nabytek legionistów nie może być drogi. Dopiero pół roku temu Wojskowi wydali aż trzy miliony euro na Miletę Rajovicia. Do tego swoje zarabia Antonio Colak, jak i przypomnijmy, że na drabince płacowej cały czas jest leczący poważną kontuzję Jean-Pierre Nsame. Dlatego Rafał Adamski z Pogoni Grodzisk Mazowiecki zdaniem wielu jawi się jako dobra okazja rynkowa.
24-latek jest rewelacją tego sezonu zaplecza Ekstraklasy: w dziewiętnastu meczach strzelił jedenaście goli i zanotował dziesięć asyst. Ma bardzo dobre warunki fizyczne (mierzy 1,95 metra), nie boi się ciężkiej pracy i jest zdyscyplinowany taktycznie. Właśnie te cechy ceni sobie Marek Papszun u napastników, więc w teorii mógłby to być strzał w dziesiątkę.
Sebastian Staszewski w tym kontekście poinformował jednak, że nie tylko Legia Warszawa ma Adamskiego na celowniku. Według źródeł dziennikarza inne kluby Ekstraklasy też są w grze – w tym bardzo poważnie jest rozważany temat Zagłębia Lubin. Do tego 24-latek jest na liście życzeń klubu z drugiej Bundesligi i drużyny z jeszcze innego kraju.











