Legia planuje kolejne odejścia
Legia Warszawa zaczęła zimowe okienko transferowe od pozyskania Otto Hindricha, który ma rywalizować o miejsce w pierwszym składzie m.in. z Kacprem Tobiaszem. Jak twierdzi Michał Żewłakow, teraz przyszedł czas na sprzątanie szatni. Dyrektor sportowy stołecznego klubu przyznał, że uszczuplenie kadry jest jednym z priorytetów klubu.
– Do końca sezonu 16 meczów, tylko w PKO BP Ekstraklasie. Zbyt duża kadra w niczym nie pomoże. Odszedł już Marco Burch i Noah Weisshaupt, ale po rozmowie z Markiem Papszunem doszliśmy do wniosku, że trzeba się spodziewać jeszcze dwóch-trzech odejść. To też jest związane z tym, że dla niektórych piłkarzy będzie za mało możliwości do grania. To jest najbardziej rozsądny sposób na to, żeby znaleźli sobie wypożyczenie lub transfer definitywny – powiedział Żewłakow w rozmowie z klubowymi mediami.
Mówi się, że zielone światło na zmianę klubu dostał Claude Goncalves. Na Łazienkowską trafić ma zaś nowy snajper, co potwierdził Żewłakow. Dyrektor sportowy nie chciał jednak mówić o konkretnych nazwiskach.
– Podpisaliśmy bramkarza, drugą pozycją, o której myślimy jest napastnik. Dzisiaj jeszcze nie mogę powiedzieć nic konkretnego, ale do końca okna transferowego będziemy chcieli pozyskać jeszcze kogoś, kto nam pomoże strzelać gole – podsumował.











