Lechia Gdańsk przegrała, bramkarz wrócił do gry
Lechia Gdańsk rozegrała we wtorek w Turcji kolejny sparing. Biało-Zieloni zmierzyli się z czeskim Hradecem Kralove i przegrali 1:2. W tym spotkaniu trener John Carver dał więcej minut swoim rezerwowym, a także tym, którzy po prostu grali mniej. Liderzy dostali trochę odpoczynku – Tomas Bobcek zagrał 20 minut, a Camilo Mena przesiedział cały mecz na ławce. Sztab Lechii zapowiadał, że w ostatnich sparingach będzie nieco rotować składem, aby każdy zagrał odpowiedniom liczbę minut.
Przeciwko Czechom pierwszy raz od lipca między słupkami Lechii zaprezentował się bramkarz Bogdan Sarnawski. Przez kilka miesięcy leczył on poważną kontuzję kolana, a w ostatnich tygodniach stopniowo wracał do treningów. We wtorkowym sparingu rozegrał 45 minut, w drugiej połowie zastępując Alexa Paulsena. Puścił dwa gole, ale trzeba przyznać, że większą winę ponoszą defensorzy.
Lechia przegrała 1:2, ale nie należy panikować – był to bowiem tylko sparing.
Co dalej z Bogdanem Sarnawskim?
Wracając do Sarnawskiego. Wiosną raczej nie może liczyć na minuty – przed nim w hierarchii są bowiem Alex Paulsen i Szymon Weirauch. Zresztą konktrakt Ukraińca z Lechią obowiązuje do końca czerwca i wiele wskazuje na to, że nie zostanie on przedłużony. Wygląda na to, że to ostatnie miesiące 30-latka w Gdańsku.

Lechia zainauguruje zmagania wiosną wyjazdowym meczem z Lechem Poznań w sobotę 31 stycznia o 20.15.










