Lech Poznań musi wzmocnić obronę
Piętą achillesową Kolejorza w tym sezonie jest niestabilna defensywa. Choć ekipa Nielsa Frederiksena potrafi zachwycać jakością w ataku, o czym świadczy 27 strzelonych goli w lidze, o tyle równie często, a może nawet częściej, potrafi rozczarowywać w obronie. Składa się na to wiele aspektów, w tym kontuzje, czy fatalna dyspozycja poszczególnych indywidualności. Dobrą wiadomością w tym kontekście jest zaskakująca dobra forma 18-letniego Wojciecha Mońki. Mimo to, zdaniem Marka Jóźwiaka, Lech Poznań musi w zimowym oknie pozyskać nowego stopera.
— Lech musi kupić w zimowym okienku transferowym kupić nowego środkowego obrońcę. Jak najbardziej Wojciech Mońka może grać w wyjściowym składzie, ale tu należy dołożyć do kadry klasowego stopera – stwierdził 14-krotny reprezentant Polski, z którym od razu zgodził się Wojciech Jagoda.
Aktualnie Kolejorz na kontrakcie ma czterech stoperów: Alexa Douglasa, Mateusza Skrzypczaka, Antonio Milicia i Wojciecha Mońkę. W ostatnim meczu z Lausanne duet stoperów stworzył Mateusz Skrzypczak z Wojciechem Mońką. Lechowi udało się zanotować czyste konto, co może być dobrym prognostykiem na zbliżające się spotkania. Kolejny test w niedzielę o 20:15, gdy rozpocznie się starcie Kolejorza z Wisłą Płock. W środę z kolei poznaniacy zagrają, również na wyjeździe, z Piastem Gliwice w ramach meczu 1/8 finału Pucharu Polski.










