Kulesza walczy o miejsce w strukturach UEFA
W czwartek w Belgradzie odbędzie się 49. Kongres UEFA, podczas którego głównym punktem będą wybory dotyczące najwyższego organu wykonawczego europejskiej organizacji, czyli Komitetu Wykonawczego. Niebawem ze swojej funkcji ustąpi Zbigniew Boniek, który zasiadał w nim przez ostatnie osiem lat.
Niewykluczone jednak, że Polska wciąż będzie miała swojego przedstawiciela w strukturach UEFA. O jedno z siedmiu dostępnych miejsc ma się bowiem ubiegać prezes PZPN Cezary Kulesza. Od jakiegoś czasu jest jasne, że planowane wybory będą dla niego szansą na niewątpliwy awans zawodowy.
Listkiewicz wskazuje na pozytywy kandydatury Kuleszy
W rozmowie z WP SportoweFakty były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Michał Listkiewicz przyznał, że ewentualna obecność Kuleszy w Komitecie Wykonawczym pozytywnie wpłynęłaby na funkcjonowanie polskiej piłki. Chodzi o przyznawanie organizacji imprez międzynarodowych czy korzyści finansowe dla związku.
– Istnieje chociażby program Hat-Trick, z którego można uzyskać finansowanie na budowę ośrodków szkoleniowych, siedziby związku. Takie wsparcie by się przydało PZPN-owi, który chciałby taki ośrodek zbudować. Środki są jednak ograniczone i dla wszystkich nie starcza. Trzeba lobbować o jak największą dotację, a miejsce w Komitecie Wykonawczym to umożliwia – dodał.
Listkiewicz wypowiedział się również na temat zarzutów wobec Kuleszy, dotyczących nieznajomości języka angielskiego. – Nie ma to znaczenia, że Kulesza nie mówi po angielsku. Zbigniew Boniek też nie zna biegle angielskiego, tylko włoski. Kulesza mówi po rosyjsku, który jednak bardziej jest językiem międzynarodowym. Zawsze podczas spotkań w UEFA jest tłumaczenie symultaniczne i sporo osób nie mówiło po angielsku, a funkcjonowało – stwierdził.