HomePiłka nożnaKoźmiński uderza w Probierza. “Propaganda”

Koźmiński uderza w Probierza. „Propaganda”

Źródło: sport.tvp.pl

Aktualizacja:

Michał Probierz pomimo słabych wyników podkreśla, że reprezentacja Polski zmierza w dobrym kierunku. – To propaganda, ale na pewno nie sukcesu – powiedział na łamach portalu sport.tvp.pl Marek Koźmiński.

Michał Probierz na gali Ekstraklasy 2022

SOPA Images Limited / Alamy
Na zdjęciu: Michał Probierz

Probierz stosuje propagandę

Michał Probierz w 2024 roku poprowadził reprezentacje Polski do ostatniego miejsce w grupie na Euro 2024 oraz spadku do niższej dywizji w Lidze Narodów. Jednak w jego wypowiedziach można było wyczuć pozytywny przekaz. Wielokrotnie podkreślał, że widzi progres i rywalizacje jak równy z równym z europejskimi potęgami. Dodatkowo Biało-Czerwoni potrafią grać w piłkę i są groźni.

Jak się jednak okazuje, słowa selekcjonera nie wlewają nadziei w serca wszystkich Polaków, a w gronie krytyków znajduje się m.in. Marek Koźmiński. – To propaganda, ale na pewno nie sukcesu. Selekcjoner chce pokazać kibicom coś, czego nie widać. W sporcie nic nie rodzi się z przypadku, a w kadrze cały czas trwa chaos, którym nie da się zarządzać. Brakuje hierarchii na poszczególnych pozycjach, a to nazywa się stabilizacją – powiedział 45-krotny reprezentant kraju. Podopieczni Probierza pierwszą okazję na potwierdzenie jego tez będą mieli dokładnie 21 marca, gdy w eliminacjach do MŚ 2026 zagrają z Litwą.

Kategorie:

Przeczytaj więcej

Zobacz więcej ›

Boniek przemówił ws. przyszłości Grosickiego. „Nie zdziwiłbym się”
Barcelona może odetchnąć z ulgą. Ważne wieści ws. Yamala
Papszun chciał go w Legii. Ostatecznie wybrał inaczej
Znany trener dołączy do sztabu Łukasza Tomczyka. Mocny ruch Rakowa!
Napastnik Górnika Zabrze jednak zostanie w Polsce?! Te dwie drużyny go chcą
Kanał Sportowy pokaże mecze Kings League! Oto zasady rozgrywek
Tomczyk da szansę młodzieżowemu reprezentantowi Polski. Raków ogłosił
Zaskoczenie! Czurlinow może wrócić do Ekstraklasy. Oferta w przygotowaniu
Oto plan Korony na pozycję „dziewiątki”. Zieliński może być zadowolony
Ten bramkarz nie trafi do Ekstraklasy. To byłby mocny transfer, ale wybrał inny kierunek