Fabiański na ratunek West Hamowi
Latem ubiegłego roku Łukasz Fabiański odszedł z West Hamu po wygaśnięciu kontraktu, ale jego rozbrat z futbolem nie trwał zbyt długo. Wskutek problemów z dostępnością bramkarzy, klub z Londynu wrócił do Polaka i zaoferował mu roczną umowę, którą ten przyjął.
40-latek nie jest pierwszym wyborem trenerów – wystąpił tylko w jednym meczu w Pucharze Ligi. Do tego od dłuższego czasu zmagał się z kontuzją pleców. 40-latek nie zamierza się jednak poddawać i jak sam wyznał, jest coraz bliżej powrotu do pełni sprawności.
Fabiański niebawem wróci do zdrowia
– Ćwiczę indywidualnie, ale od lutego chciałbym pracować z zespołem z pełnym obciążeniem i być do dyspozycji na mecze. Nie narzekam, ale bywają momenty, w których czuję, że organizm potrzebuje więcej czasu na regenerację i to jest lekki minus tej „czterdziestki” na karku. Ale jestem dumny z tego, że w tym wieku prezentuję wystarczający poziom, by być zawodnikiem klubu Premier League. To powód do sporej satysfakcji – mówił w rozmowie z TVP Sport.
Fabiański w dalszym ciągu nie podjął decyzji, czy po tym sezonie zakończy karierę. – Nie chcę być kategoryczny i w tej chwili definitywnie przesądzać o końcu. Mogłoby to negatywnie wpłynąć na moją postawę w szatni. Natomiast nie chcę się oszukiwać i mam świadomość, że koniec zbliża się wielkimi krokami – dodał.

![Bayern rozniósł rywala! Osiem goli! Grabara upokorzony! [WIDEO]](https://daf17zziboaju.cloudfront.net/wp-content/uploads/2026/01/11192820/Zrzut-ekranu-2026-01-11-192752-390x260.jpg)








