Piotr Samiec-Talar zostaje w Śląsku Wrocław
Jeżeli wrocławianie chcą walczyć do samego końca o awans do Ekstraklasy, to nie mogą sobie pozwolić na odejście Piotra Samca-Talara w trakcie rywalizacji. 24-latek jest liderem formacji ofensywnej drużyny: w dwudziestu meczach tego sezonu strzelił sześć goli i zanotował pięć asyst. Występując głównie bliżej prawej flanki ataku jest motorem napędowym wielu działań ofensywnych i kluczowym zawodnikiem w obrębie pola karnego rywali. Co warte podkreślenia, jest jednym z najskuteczniejszych dryblerów całej ligi: aż 82% jego dryblingów kończy się powodzeniem.
Trudno sobie zatem wyobrazić, by Śląsk Wrocław zdołał punktować choćby na aktualnym poziomie bez niego. A ostatnio pojawiły się w mediach społecznościowych doniesienia, jakoby ze względu na problemy finansowe 24-latek mógł opuścić drużynę Ante Simundzy. Zweryfikować te informacje postanowił Piotr Potępa, który podkreślił, że na ten moment klub nie otrzymał za niego jakiejkolwiek oferty.
I nawet jak propozycja za Samca-Talara spłynie do wrocławskiego klubu, to musiałaby być bardzo wysoka, by klub rozważał jego odejście. — Na dziś fakty są takie, że PST nigdzie się nie wybiera – podsumował dziennikarz.
Śląsk zakończył rundę jesienną pierwszej ligi na siódmym miejscu tabeli, z bilansem ośmiu zwycięstw, sześciu remisów i pięciu porażek. Na inaugurację rundy wiosennej zagrają na wyjeździe z Ruchem Chorzów. Więcej na temat problemów finansowych i organizacyjnych wrocławskiego klubu można przeczytać TUTAJ.










