Katar chce zorganizować klubowe mistrzostwa świata kobiet
Katar niecałe cztery lata temu był gospodarzem mistrzostw świata. Pod wieloma względami była to bezprecedensowa impreza. Po raz pierwszy w historii mundial organizował kraj z Półwyspu Arabskiego. Do tej pory nie zdarzyło się również, żeby turniej tej rangi rozgrywano pod koniec roku kalendarzowego, a nie w terminie czerwcowo-lipcowym.
Teraz Katarczycy chcą ruszyć po kolejny wielki turniej. Mundial 2022 był krytykowany m.in. za profil gospodarza jako kraju, który nie szanuje na przykład praw człowieka. Sceptycy podkreślali również, że pracownicy, którzy budowali imponujące stadiony na mistrzostwa świata, często nie byli należycie traktowani. W skrajnych sytuacjach niektórzy tracili nawet życie.

Piłkarskie kuriozum
Najnowszy pomysł Kataru jest jeszcze bardziej kuriozalny. “The Guardian” podaje, że ten kraj chce pokusić się o organizację klubowych mistrzostw świata kobiet. Inauguracyjna edycja imprezy ma odbyć się w 2028 roku. Katarczycy zamierzają natomiast zostać pierwszymi gospodarzami w historii tego turnieju.
Najbardziej absurdalne w tej informacji jest to, że prawa kobiet w Katarze nie należą do najlepszych na świecie. Badanie “Gender Inequality Index” przeprowadzone przez Program Narodów Zjednoczonych ds. Rozwoju wskazuje, że miernik nierówności płciowej w tym państwie wynosi 0.195. Im wyższy wskaźnik, tym większe nierówności. Dla porównania w Polsce wynosi on 0.081.
W Katarze istnieje również kuriozalna instytucja, według której kobiety poniżej 25. roku życia potrzebują zgody męskiego opiekuna, żeby podróżować. Niektóre z nich doświadczają nawet takiego obostrzenia, gdy są starsze. Warto również dodać, że katarska reprezentacja kobiet nie jest klasyfikowana w rankingu FIFA. Dlaczego? Otóż od 2021 kadra nie rozegrała ani jednego meczu. Nawet wtedy mecz piłkarek był nieoficjalnym sparingiem z Afganistanem.
Czytaj też: Awantura w Katarze! Kibice ZEA zdruzgotani porażką, doszło do rękoczynów [WIDEO]










