HomePiłka nożnaKapustka wskazuje słaby punkt Legii. “W tym aspekcie jest sporo do poprawy”

Kapustka wskazuje słaby punkt Legii. “W tym aspekcie jest sporo do poprawy”

Źródło: Legia Warszawa

Aktualizacja:

Bartosz Kapustka zabrał głos po porażce Legii Warszawa z FC Lugano. Pomocnik zwrócił uwagę na ciekawy aspekt.

Legia Warszawa FC Lugano Bartosz Kapustka

Associated Press / Alamy

Legia chce to poprawić

Legia przegrała u siebie w meczu Ligi Konferencji UEFA z FC Lugano wynikiem 1:2. Taki rezultat na pewno nikogo w Warszawie nie satysfakcjonuje, ale trzeba pamiętać, że ich położenie w europejskich pucharach wciąż jest bardzo dobre. Podkreślał to w swoich wypowiedziach między innymi Goncalo Feio.

Po tym starciu na pytania dziennikarzy odpowiadał także Bartosz Kapustka. 27-latek zwrócił uwagę na kluczową rolę stałych fragmentów w ostatnich spotkaniach. Zdaniem pomocnika Legia Warszawa wciąż musi doskonalić ten element.

*Reklama

Oglądaj Ligę Mistrzów i Ekstraklasę w Canal +

— Stałe fragmenty były kluczowe. Ciężko powiedzieć, co przy nich nie zagrało, nie widzę tego tak dobrze z boiska, jak to wygląda przed ekranem. Będziemy to sprawdzać i analizować. W poprzednim spotkaniu z Zagłębiem Lubin my strzeliliśmy gola ze stałego fragmentu i świetnie broniliśmy, w czwartek straciliśmy dwie bramki ze stałych fragmentów i przegrywamy mecz. W tym aspekcie jest sporo do poprawy — podsumował kluczowy gracz Legii.

Kategorie:

Przeczytaj więcej

Zobacz więcej ›

Stal Mielec w coraz gorszej sytuacji. Nieudany debiut Djurdjevicia
Talent wkrótce otrzyma szansę od Probierza. “Jestem przygotowany”
Komunikat Legii! Feio traci dwóch zawodników
Raków pytał o gwiazdę Ekstraklasy. Papszun powiedział wprost
Legenda niemieckiego futbolu kończy karierę. “Nadszedł ten moment”
Wielkie zmiany w Widzewie! Nowe twarze w zarządzie
Ależ problemy Legii! Akurat przed meczem z Chelsea. Dwie kontuzje
Barcelona ma sensacyjny plan. To on może być następcą Lewandowskiego
Pululu w Bundeslidze?! Grałby z dwoma Polakami. To będzie hit
Widzew Łódź szykuje ofensywę transferową. Robert Dobrzycki zabrał głos