HomePiłka nożnaWielkie ogłoszenie Kanału Sportowego! Lukas Podolski będzie gościem Hejt Parku

Wielkie ogłoszenie Kanału Sportowego! Lukas Podolski będzie gościem Hejt Parku

Źródło: Kanał Sportowy

Aktualizacja:

Michał Pol podczas programu pomeczowego po starciu Bayern – Real w Lidze Mistrzów wydał oficjalny komunikat. Ogłosił on, że gościem Hejt Parku, który odbędzie się we wtorek 7 maja, będzie były gracz Bawarczyków, Lukas Podolski.

Lukas Podolski

Sipa US / Alamy

Podolski wystąpi w Hejt Parku

Lukas Podolski jest niekwestionowanym liderem Górnika Zabrze, którego śmiało można nazwać rewelacją drugiej części sezonu Ekstraklasy. Mistrz świata z 2014 roku jest także czołową postacią drużyny poza boiskiem. Były reprezentant Niemiec od długiego czasu walczy o lepszą przyszłość klubu i regularnie ścierał się z władzami miasta w sprawie zespołu.

O niezwykle intrygującej oraz skomplikowanej sytuacji Górnika Podolski z pewnością opowie w Kanale Sportowym podczas nadchodzącego Hejt Parku. Do Zabrza na rozmowę z kluczowym piłkarzem tamtejszego zespołu specjalnie uda się Mateusz Borek, który poprowadzi program na żywo z udziałem 130-krotnego reprezentanta Niemiec.

Hejt Park z Lukasem Podolskim odbędzie się we wtorek, 7 maja i będzie można oglądać go na żywo w Kanale Sportowym. Start programu zaplanowany jest na godzinę 19:00.

Kategorie:

Przeczytaj więcej

Zobacz więcej ›

Kolejne zmiany Papszuna w Legii. Sprowadzi nawet… szefa kuchni
Rosołek może odejść z GKS-u Katowice. Ten pierwszoligowiec jest zainteresowany
Dobre wiadomości dla Korony Kielce. Utalentowany pomocnik wraca do zdrowia
Były piłkarz Legii wypalił ws. Papszuna. „Jestem przekonany”
Wieczysta na stałe na Reymonta? Królewski nie pozostawił złudzeń
Problemy napastnika reprezentacji Polski. Nie zagra w następnym meczu
OFICJALNIE: klub Betclic 1. Ligi ma nowego trenera! Powrót po dziesięciu latach
Oto cel transferowy Barcelony. Hansi Flick powiedział to wprost!
Tę pozycję chce teraz wzmocnić Korona. To będzie duży transfer
Boniek przemówił ws. przyszłości Grosickiego. „Nie zdziwiłbym się”