Jose Mourinho czeka przerwa! Jest kara
Jose Mourinho po środowej porażce swojej drużyny z Galatasaray nie ukrywał wściekłości. Był tak zły, że aż przekroczył granicę. Zresztą to nie pierwszy raz kiedy Portugalczyk w Turcji dopuścił się skandalicznego zachowania. Po końcowym gwizdku zaatakował trenera rywali Okana Buruka, łapiąc go za nos. Choć Portugalczyk nie zrobił tego z wielką mocą, to szkoleniowiec Galaty padł na ziemię, zakrywając następnie twarz dłońmi. Chwilę później interweniowała ochrona, która pilnowała porządku. Wszystko uchwyciły kamery.
Stało się jasne, że Portugalczyka czeka kara. Nie trzeba było na nią długo czekać. Turecka federacja (TFF) wydała już komunikat ws. Mourinho i jego zachowania. Podjęto decyzję o zawieszeniu szkoleniowca na trzy najbliższe mecze ligowe. To oznacza, że nie pojawi się na ławce w starciach z Trabzonsporem, Sivassporem i Kayserisporem. Dodatkowo musi zapłacić grzywnę w wysokości około 6 tys. funtów (ponad 30 tys. złotych).
– Mourinho zostanie pozbawiony możliwości wejścia do szatni i nie będzie przebywał na ławce rezerwowych w trzech oficjalnych meczach – napisano w komunikacie.
Mimo kary Mourinho ma pełne poparcie władz klubu, co podkreślił członek zarządu Fenerbahce Fethi Peki w rozmowie ze Sky Sports. – I powiem to bardzo wyraźnie – jako zarząd Fenerbahce stoimy murem za Jose Mourinho. Nie zatrudniliśmy go, by dostosował się do systemu. Zatrudniliśmy go, by podniósł poprzeczkę – podkreślił.