HomePiłka nożnaKwiatkowski o ogłoszeniu przez Probierza powołań na Euro 2024: To brak szacunku

Kwiatkowski o ogłoszeniu przez Probierza powołań na Euro 2024: To brak szacunku

Źródło: Kanał Sportowy

Aktualizacja:

Były team manager reprezentacji i rzecznik prasowy PZPN, a obecnie dyrektor TVP Sport, Jakub Kwiatkowski wypowiedział się na temat formy ogłoszenia powołań na Euro 2024. W programie „Biało-czerwony alarm” opowiedział, jak ocenia sposób prezentacji nazwisk przez Michała Probierza.

Jakub Kwiatkowski

Kanał Sportowy

Kwiatkowski odniósł się do prezentacji powołań przez Probierza

Ogłoszenie listy powołanych na turniej podczas konferencji golfowej było niemałym zaskoczenie. Co więcej, selekcjoner polskiej kadry dokonał tego na kilka godzin przed planowaną godziną publikacji nazwisk. Taka decyzja Michała Probierza wywołała niemałe zdziwienie.

W programie „Biało-czerwony alarm” Kwiatkowski przyznał, że również był zdziwiony takim obrotem spraw. – Na pewno byłem zaskoczony, jak wszyscy, bo przyzwyczailiśmy się w ostatnich latach do czegoś innego. Kiedy były ogłaszane powołania, to celebracja tego wydarzenia miała zupełnie inny wymiar. Myślę, że tak to powinno wyglądać – że to coś wyjątkowego, bo wszyscy czekamy na Euro – powiedział.

Kwiatkowski zarzuca Probierzowi lekceważenie mediów

Zdaniem Kwiatkowskiego, inna forma ogłoszenia kadry miałaby znacznie więcej plusów. – Ogłoszenie tych powołań to jest początek budowania atmosfery. Ktoś może powiedzieć, że to było specjalnie, aby nie pompować balonika. Ale to też jest nadanie wydarzeniu odpowiedniej rangi i okazanie szacunku dla drużyny, całej instytucji, jaką jest reprezentacja Polski. Myślę, że każdy zawodnik chciałby zobaczyć swoje nazwisko w jakimś odpowiednim anturażu, zwłaszcza jeśli spojrzymy na 2016, 2018, 2021 czy 2022 rok. Wtedy wyglądało to zupełnie inaczej – dodał.

Obecny dyrektor TVP Sport przyznał też, że Probierz nieco zlekceważył media i dziennikarzy. – Z punktu widzenia przedstawicieli mediów, to też nie było coś dobrego, bo telewizje czy kanały na YouTube też sobie to planują. To są jednak koszty. Trochę odebrałbym to jako brak szacunku do tego środowiska. Jestem zdziwiony, że w PZPN-ie zgodzono się na taką formę, chyba, że ktoś o tym nie wiedział, no bo PZPN też ma swoich sponsorów. Gdybym ja był sponsorem, na pewno wykonałbym telefon do kierownictwa – skomentował.

Obejrzyj poniedziałkowy program „Biało-czerwony alarm”:

Kategorie:

Przeczytaj więcej

Zobacz więcej ›

Wisła Kraków walczy o jego transfer. Teraz zanotował pierwszą asystę w sezonie
Ważny zawodnik podjął już decyzję, ale Arka Gdynia wciąż nie zaczęła działać
Górnik Zabrze bierze zawodnika z „potencjałem na odkrycie Ekstraklasy”
Polonia Bytom chce dogadać się z Pogonią Szczecin. Wybrano też alternatywy
Raport zdrowotny z Lecha Poznań. Są dobre i złe wiadomości
Legia Warszawa nie dokona hitowego transferu. Napastnik wyleciał już na testy
Rekordu jednak nie będzie. Jagiellonia zapłaci za niego znacznie mniej
Potulski znów chwalony przez Niemców. Wystawiona laurka
Górnik Zabrze blisko kolejnego transferu. „Temat bardzo zaawansowany”
Zastrzyk gotówki dla Legii Warszawa. Tyle zarobi na transferze