Jagiellonia Białystok szuka nowego skrzydłowego
Jagiellonia Białystok zimą zarobiła 10 milionów euro na Oskarze Pietuszewskim, ale straciła świetnego skrzydłowego. Teraz musi jakoś zapełnić tę lukę. Klub nie ukrywa, że szuka gracza na tę pozycję. Piotr Koźmiński informuje, że na platformie TransferRoom Jaga wystawiła ogłoszenie, że byłaby skłonna zaoferować 500 tysięcy euro za piłkarza występującego na skrzydle. Zainteresowany zawodnik mógłby liczyć na pensję rzędu 300 tysięcy euro rocznie (25 tysięcy miesięcznie).
Czytaj też: Kibice Jagiellonii się niecierpliwią, ale Masłowski nie zmienia podejścia

Z jednej strony w obliczu milionowych wydatków Widzewa, Legii czy Lecha kwota 500 tysięcy nie robi wrażenia. Z drugiej, Jagiellonia w ostatnich latach nie przyzwyczaiła do szastania pieniędzmi. Za kadencji Łukasza Masłowskiego (dyrektora sportowego klubu) najdroższym transferem przychodzącym był Bernardo Vital, za którego Jaga zapłaciła 300 tysięcy euro. W całej swojej historii klub z Podlasia najwięcej wydał na Ognjena Mudrinskiego, Bogdana Țîru i Nemanję Mitrovicia – każdy z nich kosztował po 600 tysięcy euro.
Czytaj też: Wymienione zalety i wady ostatniego transferu Jagiellonii Białystok
Ostatnio łączony z Jagiellonią jest m.in. Matias Nahuel Leiva. To były gracz Śląska Wrocław. Blisko transferu był też Keyan Varela, ale klub zrezygnował z tego zawodnika. Łukasz Masłowski na antenie Kanału Sportowego przyznał, że nie zostało osiągnięte porozumienie w kwestii kontraktu.
Czytaj też: Masłowski wyjaśnia. Dlatego nie doszło do transferu Keyana Vareli!










