Jagiellonia Białystok się wycofała
Duma Podlasia pilnie potrzebuje dodać do składu nowego skrzydłowego o charakterystyce Oskara Pietuszewskiego. Z tego też względu Łukasz Masłowski zainteresował się sytuacją 19-letniego Keyana Vareli. Młodzieżowy reprezentant Portugalii został odsunięty od szwajcarskiego Servette i wystawiony na listę transferową ze względów dyscyplinarnych. Choć sam zawodnik upiera się że jest niewinny, to szwajcarskie instytucje badają jego możliwy udział w porwaniu młodego piłkarza. W październiku został on zwolniony z aresztu, jak informował Tomasz Włodarczyk.
Z jednej strony zakontraktowanie go byłoby zatem ryzykiem, ale z drugiej bez wątpienia można byłoby mówić tutaj o okazji rynkowej. Servette miało być gotowe sprzedać 19-latka za około pół miliona euro. Mowa o skrzydłowym, który w akademii strzelał jak na zawołanie – do tego występuje on w reprezentacji Portugalii U20. Potencjał na bycie drugim Oskarem Pietuszewskim ma, więc Łukasz Masłowski mógł uznać, że gra jest warta świeczki.
Ostatecznie jednak transfer upadł. Szymon Janczyk poinformował, że Jagiellonia Białystok wycofała się na finiszu negocjacji z transakcji, ze względu na kontuzję, z którą niedawno zmagał się Varela. Mogła się ona szybko odnowić, więc klub nie chciał ryzykować. Szczególnie, że negocjacje się przeciągały i strony nie osiągnęły porozumienia co do ostatecznych warunków kontraktu i transferu. Wersję o kontuzji zawodnika potwierdził jego agent – Christopher Mandiangu.










