Plaga kontuzji w obronie Legii
Czwartkowym południem Legia Warszawa poinformowała, że Ruben Vinagre po powrocie ze zgrupowania w Hiszpanii został poddany operacji mięśnia przywodziciela. Portugalczyk wróci do treningów w maju, zatem straci właściwie cały pozostały sezon. To najpoważniejsza z kontuzji w obronie Wojskowych, ale i tych mniejszych urazów jest cała masa.
Podczas sparingu z Sigmą Ołomuniec kontuzji mięśniowej doznał bowiem Paweł Wszołek, który cały czas nie wrócił do treningów z zespołem. Jak informuje serwis legionisci.com, doświadczony wahadłowy pracuje indywidualnie mając nadzieję, że zdąży się wykurować na spotkanie z Koroną Kielce.
We wspomnianym meczu towarzyskim z czeską ekipą uraz zgłosił także Steve Kapuadi – w tym wypadku mowa o kontuzji kostki. — W tym tygodniu zabrakło go na dwóch treningach w LTC – kontynuuje źródło. Do tego z dolegliwościami zdrowotnymi zmaga się Radovan Pankov, w przypadku którego również występ z zespołem Jacka Zielińskiego jest pod znakiem zapytania.
Doszło zatem do sytuacji, w której Marek Papszun ma dostępnych zaledwie trzech nominalnych stoperów: Kamila Piątkowskiego, 38-letniego Artura Jędrzejczyka, i młodziutkiego Jana Leszczyńskiego, który jeszcze nie zadebiutował w pierwszym zespole. Do tego nie ma podstawowego lewego wahadłowego oraz pod znakiem zapytania stoi występ głównego prawego wahadłowego. Wśród możliwości jest przesunięcie do linii obrony nominalnych pomocników – chociażby Damiana Szymańskiego, czy Rafała Augustyniaka.











