Real Madryt wygrał mimo protestów Alguacila
Real Madryt wrócił z dalekiej podróży. Na dziesięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry Królewscy przegrywali 1:3 z Realem Sociedad w półfinale Pucharu Króla. Po golu Antonio Ruedigera w 115. minucie mistrzowie Hiszpanii awansowali do finału turnieju, choć mecz zakończył się wynikiem 4:4.
O emocjonującym starciu dyskutuje cała Hiszpania. Najwięcej kontrowersji wywołała trzecia bramka dla madrytczyków. Nie brakuje głosów, że sędzia Javier Alberola Rojas popełnił błąd. Kylian Mbappe znajdował się na pozycji spalonej, gdy Luka Modrić posłał piłkę w jego kierunku. Francuz ostatecznie nie otrzymał podania. Arbiter uznał, że 26-latek nie uczestniczył w akcji, która zakończyła się stałym fragmentem gry. Po centrze Rodrygo do siatki trafił Aurelien Tchouameni.
Podczas konferencji prasowej Imanol Alguacil nie wytrzymał. Trener Realu Sociedad uderzył w sędziego Alberolę Rojasa.
– To był spalony, takie sytuacje są zwykle odgwizdywane. Lepiej o tym nie mówić, nie odgwizdali i tyle. Jestem pewien, że gol nie zostałby uznany, gdyby wydarzyło się to w ich polu karnym. Pożegnaliśmy się z Pucharem Króla tak, jak z Ligą Europy: z pomocą w aspekcie, w którym potrzebna jest neutralność. Real nie potrzebuje takiej pomocy, to świetny zespół, zawsze to pokazywali. Zostaliśmy zranieni – powiedział szkoleniowiec cytowany przez portal “Sport”.
Teraz Los Blancos mogą czekać na to, co wydarzy się w drugim półfinale. Atletico Madryt zmierzy się z Barceloną na Estadio Metropolitano. Pierwszy mecz obu drużyn zakończył się wynikiem 4:4. Rewanżowe starcie rozpocznie się 2 kwietnia (środa) o godzinie 21:30.