W obecnym sezonie pomocnik Feyenoordu Rotterdam nie rozegrał jeszcze ani jednego spotkania. Tuż przed sezonem okazało się, że Jakub Moder doznał urazu pleców, który z biegiem czasu okazał się poważniejszy niż początkowo sądzono. W końcu jednak usłyszeliśmy pozytywne informacje. Drużyna Robina van Persiego odbywa krótkie zgrupowanie w hiszpańskiej Marbelli, gdzie odbędzie kilka sesji treningowych. Do zajęć z całym zespołem wróciło trzech kontuzjowanych w ostatnim czasie piłkarzy – Givairo Read, Sem Seijn i właśnie Moder.
Taka informacja oznacza, że rekonwalescencja po odbytej przed kilkoma tygodniami operacji przepukliny przebiega zgodnie z planem. Reprezentant polski trenował z piłką i sporo wskazuje na to, że powoli będzie włączany do zajęć o wyższym poziomie intensywności. Do gry wróci jednak dopiero pewnie za kilka tygodni.
„De Telegraaf” w piątek rano napisał, że Polak jest wściekły na sztab medyczny Feyenoordu, bo ten przez długi czas nie był w stanie dojść do faktycznej diagnozy problemów pomocnika. Dopiero po powrocie Modera do Polski diagnoza została poprawnie ustalona. 26-latek zmagał się przepukliną dysku.
– Moder był wściekłī na Feyenoord. Dopiero w Polsce dowiedział się, że ma poważny uraz kręgosłupa – czytamy.
Mateusz Borek o Moderze
Kilka dni temu temat Modera został poruszony w „Mocy Futbolu”.
– Każdy następny uraz i każda następna przerwa u piłkarza w wieku Modera stwarza coraz większy problem. Spójrzcie na sytuację Milika. Zaczynamy się nagle podniecać, że znalazł się w kadrze meczowej. Milik wrócił do szerokiego składu, a później znowu czytaliśmy o kontuzji, która go wykluczy na kolejne tygodnie. Zawsze powtarzam, że w sporcie, żeby osiągnąć sukces, musisz mieć tzw. chamskie zdrowie – zaczął Mateusz Borek.
–Spójrzmy na sprawę Modera realnie. Dziś trenerem Feyenoordu jest Robin van Persie. Wracają do gry 11 stycznia meczem z SC Heerenveen, którego piłkarzem jest Paweł Bochniewicz. Ale do czego zmierzam. Van Persie gra o swoje. Jeśli nie utrzyma drugiego miejsca z Feyenoordem, to według holenderskiej prasy, nie utrzyma pracy. Teraz Feyenoord ma pięć punktów przewagi nad Ajaxem i aż 11 pkt straty do PSV. Drużyna Van Persiego ma teraz siedmiu środkowych pomocników, z czego jeden jest kontuzjowany. W tym ostatnim czasie tercet tworzyli: In-beom Hwang, Quinten Timber oraz Luciano Valente, więc ta konkurencja w środku naprawdę jest spora, więc Moder musi czekać na swoje momenty, swoje wejście. Wydaje mi się, że w niedzielę nie zagra w pierwszym składzie. Musi wykorzystywać swoje szanse z ławki, a my musimy liczyć, że je wykorzysta. Van Persie gra o swoje, więc będzie grał o wynik piłkarzami, którzy są zdrowi i w formie – ocenił Borek.











