HomePiłka nożnaHiszpanie ocenili Szczęsnego i Lewandowskiego. Dobre recenzje!

Hiszpanie ocenili Szczęsnego i Lewandowskiego. Dobre recenzje!

Źródło: Mundo Deportivo/Sport

Aktualizacja:

FC Barcelona pokonała Athletic Bilbao w półfinale Superpucharu Hiszpanii. Swój udział w wielkim zwycięstwie miał zarówno Wojciech Szczęsny, jak i Robert Lewandowski. Obaj zostali docenieni przez hiszpańskie media.

Wojciech Szczęsny & Robert Lewandowski

Szymon Gorski / PressFocus /NEWSPIX.PL

Hiszpanie jasno o Szczęsnym

To już pewne – FC Barcelona zagra w finale Superpucharu Hiszpanii. W środę Duma Katalonii była lepsza od Athletiku Bilbao. Co więcej, Blaugranie udało się wygrać zachowując jednocześnie czyste konto. To doskonała informacja dla Wojciecha Szczęsnego, który dość nieoczekiwanie zachował miejsce w pierwszym składzie po starciu z czwartoligowym Barbastro.

„Mundo Deportivo” zaznaczyło, że Polak poradził sobie z poważnym wyzwaniem. Hiszpanie uznali jednak, że doświadczony golkiper nie był zbyt pewny, jeśli chodzi o grę na przedpolu.

– To nie miało nic wspólnego z meczem z Barbastro. Musiał bardzo uważnie wychodzić z bramki, by przecinać dośrodkowania i rozgrywać bez nerwów. Zaliczył „falstart” po nieudanym zagraniu głową, które wywołało duży chaos. Podobnie było z niektórymi zagraniami na przedpolu. Bardzo dobrze się ustawiał, przeciął bardzo groźną centrę, tuż przed przerwą obronił niebezpieczny strzał Inakiego Williamsa. Dawał pewność siebie, gdy zatrzymywał strzały celne – czytamy.

– Polak zaprawiony w tysiącu bitew nie przestraszył się wyzwania. Bronił bliżej bramki niż zwykle Iñaki Peña, a obronne interwencje przeplatał kilkoma wyjściami, które z pewnością sprawiły, że Hansiemu Flickowi jeżyły się włosy na głowie. „Tek” sobie jednak poradził i po raz drugi w dwóch meczach zachował czyste konto, po tym, jak „obronił się” przed dwoma nieuznanymi bramkami – pisze kataloński „Sport”.

Lewandowski okiem Hiszpanów

Ze swojego występu nie może być zadowolony Robert Lewandowski. Na początku drugiej połowy napastnik zmarnował doskonałą okazję. Często przytrafiały mu się też straty. Hansi Flick zdjął Polaka z boiska w 73. minucie meczu. Mimo tego „Mundo Deportivo” twierdzi, że 36-latek starał się być aktywny.

– Był pod opieką obrońców Bilbao. Nie miał zbyt wielu klarownych sytuacji, choć pomagał swoim kolegom wolą walki. Mógł strzelić trzeciego gola po świetnej akcji Raphinhi – pisze słynny portal.

– W kluczowych fazach meczu był niczym boja. Pomagał kolegom i nieustannie próbował się wyróżnić. Nie potrafił jednak tworzyć sobie sytuacji. Gdy już mu się to udawało – tak, jak miało to miejsce w drugiej połowie – nie trafiał do bramki. Zastąpił go Ferran Torres – dodał „Sport”.

Kategorie:

Przeczytaj więcej

Zobacz więcej ›

Wdowik zabrał głos ws. przyszłości. Jasna deklaracja defensora!
Kontuzje ważnych piłkarzy w Legii Warszawa. Są złe i dobre wiadomości
Brzęczek nie miał wątpliwości. Ten polski klub jest najlepszy dla młodych piłkarzy
Siemieniec na dłużej w Jagiellonii? Masłowski wyjawił szczegóły kontraktu!
Masłowski wprost o debiucie Pietuszewskiego w Porto. Do tego zapowiedział wzmocnienia
Jagiellonia stara się o piłkarzy z mocnym CV! Masłowski o ich oczekiwaniach finansowych
Masłowski wyjaśnia. Dlatego nie doszło do transferu Keyana Vareli!
Cracovia chce zagrać w Europie! Kapitan Pasów
Widzew Łódź wpłacił klauzulę. Kolejny transfer się dokonuje!
Rywal Lewandowskiego o miejsce w składzie kontuzjowany!