Widzew ma sezon przejściowy?
Osman Bukari, Emil Kornvig, Carlos Isaac, Christopher Cheng, Bartłomiej Drągowski, Lukas Lerager i wkrótce Przemysław Wiśniewski. Oto transfery Widzewa Łódź z tego okienka. Łącznie RTS wydał na tych piłkarzy – nie licząc premii i bonusów za podpisane kontrakty, same kwoty odstępnego – ponad piętnaście milionów euro. Na polskie warunki to inwestycje olbrzymie, wcześniej niespotykane. Wraz z każdym kolejnym wydatkiem oczekiwania co do klubu są coraz większe – Tomasz Hajto tonuje jednak nastroje.
Ekspert jest zdania, że mówimy o sezonie przejściowym Widzewa, podczas którego wszystko się musi zazębić. Do tego były reprezentant Polski podkreśla, że fundamentalną rolę w całym projekcie odegra szkoleniowiec. Potrzebny jest trener z charakterem, który będzie patrzył wyłącznie na futbol. — To jest sezon przejściowy, żeby wszyscy zaakceptowali zasady. Potrzebny jest trener, który to wszystko złapie w całość i powie tak: „Mnie interesuje praca, trening, a nie interesują żale, kontrakty” – stwierdził Tomasz Hajto w Polsacie Sport.
Widzew Łódź rundę jesienną Ekstraklasy zakończył na piętnastym miejscu tabeli, z bilansem sześciu zwycięstw, dwóch remisów i dziesięciu porażek. Celem na dalszą część sezonu jest zajęcie możliwie jak najlepszej pozycji w lidze, jak i triumf w Pucharze Polski. Tym sposobem RTS zakwalifikowałby się do europejskich pucharów, w które rzecz jasna klub celuje.











