HomePiłka nożnaDebiut Grzegorza Krychowiaka w nowych barwach. Pierwszy mecz od pięciu miesięcy

Debiut Grzegorza Krychowiaka w nowych barwach. Pierwszy mecz od pięciu miesięcy

Źródło: Kanał Sportowy

Aktualizacja:

Grzegorz Krychowiak wszedł na boisko na ostatnie 30 minut meczu Anorthosis Famagusta – AS Nea Salamis Ammochostou. Tym samym reprezentant Polski zagrał swój pierwszy mecz w lidze cypryjskiej.

Grzegorz Krychowiak

Sipa US / Alamy

Krychowiak z debiutem w Anorthosis Famagusta

Pod koniec maja Grzegorz Krychowiak rozstał się z Abha Club z Arabii Saudyjskiej. Od tego czasu reprezentant Polski był wolnym zawodnikiem. Doświadczony pomocnik miał propozycje z takich klubów, jak Hull City czy też Girondins Bordeaux. W grę wchodził także kierunek katarski. Ostatecznie Krychowiak podpisał roczną umowę z cypryjskim Anorthosisem Famagusta.

Choć Polak dołączył do swojego nowego klubu w ostatnich dniach września, nie zagrał w meczu Pucharu Cypru przeciwko Olympiakosowi Nikozja, który odbył się 2 października. Na swój debiut musiał poczekać do soboty. Anorthosis Famagusta grał z AS Nea Salamis Ammochostou w ramach szóstej kolejki Protathlima A’ Kategorias. Krychowiak wszedł na murawę w 59. minucie, zmieniając Stefanosa Charalampousa. Ekipa z Famagusty prowadziła wówczas 3:0.

Z 34-latkiem na boisku gospodarze stracili jedną bramkę, ale reprezentant Polski i tak może mówić o udanym debiucie. Jego drużyna zdobyła trzy punkty i awansowała na ósmą pozycję w ligowej tabeli. Co ciekawe, dwie bramki w meczu zdobył znany z ekstraklasowych boisk Rafael Lopes.

Kategorie:

Przeczytaj więcej

Zobacz więcej ›

Dolecieli. Jagiellonia Białystok za moment ogłosi dwa transfery
Talenty Legii zdały egzamin. Młodzi „naprawdę mogli się podobać”
Im Legia chce przedłużyć kontrakty. Żewłakow podał cztery nazwiska
Ta jedna decyzja znacząco opóźniła proces prywatyzacji Górnika Zabrze
Kibice się doczekali. Lech Poznań rozstaje się z napastnikiem
Tylu zawodników może opuścić Legię Warszawa w tym oknie
„Gdy poznałem rzeczywistą sytuację Górnika i Areny Zabrze, trochę złapałem się za głowę”
To byłby duży zwrot akcji. Hitowy transfer Widzewa dalej jest możliwy
Śląsk Wrocław dogadał się w sprawie transferu. Osłabi ligowego rywala
To nie Hindrich był celem numer jeden Legii. Żewłakow wyjawił nazwisko