Wyrównana pierwsza połowa
W pierwszych 20. minutach lepsze sytuacje do strzelenia gola miał Górnik Zabrze. Goście grali bardzo bezpośrednio, przez co szybko przedostawali się pod pole karne Korony. Brakowało im jednak skutecznego wykończenia. Kielczanie też mieli kilka swoich okazji w pierwszej połowie, ale brakowało im dokładności gdy dochodzili do szesnastki zabrzan. Do przerwy trudno im było dłużej utrzymać się przy piłce. Generalnie mecz w pierwszej połowie był wyrównany i toczył się głównie w środku boiska.
Wielkie strzelanie w drugiej połowie
Drugie 45 minut rozpoczęło się znakomicie dla Górnika Zabrze. Goście ruszyli na przeciwnika bardzo pewnie. Już w 49. minucie poskutkowało to fantastycznym golem Kamila Lukoszka. Skrzydłowy oddał strzał zza pola karnego po zejściu do środka z prawej strony. Jego uderzenie było zbyt mocne dla Xaviera Dziekońskiego. 22-latek na tym nie poprzestał. 10 minut później znów uczestniczył w akcji ekipy Jana Urbana. Dobrze odnalazł się w polu karnym gospodarzy i z wyczuciem wykończył akcję zabrzan. Górnik z każdą kolejną akcją nabierał pewności siebie i zdecydowanie przejął inicjatywę w niedzielnym starciu.
Swoją dobrą grę zabrzanie potwierdzili również w 78. minucie. Tym razem dobrą akcję przeprowadzili lewą stroną boiska. Następnie piłka dośrodkowana w pole karne trafiła pod nogi Damiana Rasaka, który genialnie obsłużył podaniem Lukasa Ambrosa. Czech z bliskiej odległości zwieńczył akcje gości golem. To nie był jeszcze jednak koniec strzelania w Kielcach. W 82. minucie bramkę na 4:0 strzelił kolejny rezerwowy. Tym razem po dalekim zagraniu od Michała Szromnika w sytuacji sam na sam znalazł się Taofeek Ismaheel. Nigeryjczyk położył bramkarza, ominął go i z łatwością zdobył gola.
Po rozpoczęciu od środka Korona ruszyła z szybką akcją, która zakończyła się trafieniem Adriana Dalmau’a. Wydawało się, że była to tylko i wyłącznie bramka honorowa. Korona uwierzyła jednak, że może jeszcze coś w tym meczu ugrać. W 87. minucie za sprawą Mariusza Fornalczyka udało się jej strzelić drugiego gola. Ostatecznie mecz zakończył się wynikiem 2:4.
Korona Kielce następny mecz rozegra w środę w Pucharze Polski przeciwko Widzewowi Łódź. Górnik z kolei w piątek podejmować będzie Lecha Poznań w ramach 18 kolejki PKO BP Ekstraklasy. Gospodarze po niedzielnym starciu znajdują się na 15. miejscu w tabeli a goście na 6. pozycji.
Korona Kielce 2:4 Górnik Zabrze
Gole: Dalmau 83′, Fornalczyk 87′ – Lukoszek 49′, Lukoszek 59′, Ambros 78′, Ismaheel 82′
Żółte kartki: Hofmeister 8′, Dalmau 36′, Nagamatsu 63′, Resta 81′ – Buksa 31′, Rasak 46′
Korona Kielce: Dziekoński – Zator, Resta, Trojak – Długość, Strzeboński, Hofmeister, Pieczek – Remacle, Fornalczyk – Dalmau
Górnik Zabrze: Szromnik – Wojtuszek, Szcześniak, Janicki, Janza – Furukawa, Hellebrand, Rasak, Lukoszek – Buksa, Zahović
