Górnik Zabrze chce nowej „dziewiątki”
Trójkolorowi zaczęli zeszłoroczne letnie okienko od pozyskania dwóch środkowych napastników: Gabriela Barbosy z Brazylii i Theodorosa Tsirigotisa z Grecji. Szybko stało się jednak jasne, że ani jeden ani drugi nie gwarantują odpowiedniego poziomu. Tsirigotis został wypożyczony do Polonii Bytom, gdzie kompletnie nie liczył się dla trenera Łukasza Tomczyka, a Gabriel Barbosa był dla Michala Gasparika głębokim rezerwowym.
Z tego względu w końcówce okna Górnik Zabrze poważnie rozglądał się za nowym napastnikiem. Nawet władze zabrzańskiego klubu wybrali już nowego snajpera, którym miał być Antonio Colak. Chorwacka dziewiątka uzgodniła już warunki kontraktu osobistego z Trójkolorowymi i pojawiła się w budynkach klubowych, by podpisać kontrakt. Zabrzanie przygotowali nawet materiały do ogłoszenia go nowym piłkarzem drużyny.
Nagle jednak zadzwoniła jednak Legia Warszawa i transfer Colaka do Górnika się rozsypał. Choć z perspektywy zabrzan to może nawet dobrze, bo Chorwat w stołecznym zespole niemalże wyłącznie rozczarowywał – przynajmniej do tej pory. Górnik nie zdołał jednak pozyskać żadnego innego napastnika latem i wróci do tego tematu teraz, w zimowym okienku. Łukasz Olkowicz poinformował na łamach Przeglądu Sportowego, że Trójkolorowi nieustannie rozglądają się za nową „dziewiątką”, która rywalizowałaby z Sondre Lisethem. Póki co dziennikarz nie wyjawił konkretnych nazwisk, które znajdują się na liście Górnika.











