GKS Tychy wziął Sandovala
Daniel Sandoval trafił na polskie boiska latem zeszłego roku, gdy zasilił szeregi Wieczystej Kraków. W pierwszym sezonie, na poziomie drugiej ligi, radził sobie całkiem nieźle: pomógł wywalczyć awans, strzelając sześć goli i notując pięć asyst. Zupełnie inaczej sytuacja wyglądała już w tej kampanii, gdzie od samego początku 27-latek był rezerwowym. Od września zagrał w tylko jednym meczu: z Odrą Opole, gdzie zobaczył zresztą czerwoną kartkę. Od tego czasu znajdował się poza kadrą meczową.
Sandoval podpisał z GKS-em Tychy kontrakt obowiązujący do końca czerwca 2027 roku. To trzeci transfer pierwszoligowca w tym okienku: wcześniej ogłosił zakontraktowanie Igora Łasickiego z Wisły Kraków oraz Pawła Łysiaka, także z Wieczystej Kraków.
A na tym transfery się z pewnością nie skończą. GKS Tychy spędzi przerwę zimową w strefie spadkowej, mając cztery punkty straty do piętnastego Zniczu Pruszków. Głównym problemem zespołu Łukasza Piszczka pozostaje defensywa, jako że w dziewiętnastu rozegranych meczach GKS stracił aż 43 bramki. By walczyć o utrzymanie się na zapleczu Ekstraklasy, „Piszczu” potrzebuje szeregu wzmocnień.
W pierwszym meczu rundy wiosennej GKS Tychy zmierzy się na wyjeździe z Wisłą Kraków. Następnie zagra przed własną publicznością z Odrą Opole.
Czytaj również: Piszczek weźmie do siebie nie jednego, a dwóch piłkarzy Górnika Zabrze?!










