Gasparik: Póki co Sow normalnie z nami trenuje
We wtorek media sportowe obiegła informacja o finalizowaniu transferu Ousmane Sow’a do duńskiego Brondby IF. Zdaniem wielu źródeł temat ma już być właściwie dopięty i kwestią czasu jest jego ogłoszenie. Sam Michal Gasparik postanowił stonować nastroje, wskazując, że póki co nic nie wie o tym, by sprawa była przesądzona. Senegalczyk normalnie pracuje w budynkach klubowych i pojawi się także na środowej popołudniowej sesji treningowej.
Jest jednak coś na rzeczy, bo Gasparik opowiedział o swojej reakcji na wieść o możliwym odejściu 25-latka. Przyznał, że wolałby uniknąć odejścia Sow’a, ale rozumie, że trudno jest niektóre oferty odrzucić.
— Jaka była rozmowa w moim tutejszym gabinecie trenerskim, której nigdy nie zapomnę? Trudno powiedzieć. Może ta pierwsza, odbyta z dyrektorem sportowym? Fajne rozmowy tu są, gdy mi mówi, że mamy nowego piłkarza (śmiech). Wtedy jest okej – zaczął trener Górnika Zabrze.
— A jak mówi, że Ousmane Sow odchodzi, co wtedy odpowiadam? Moje pierwsze słowa to były: „Nieeeeeeee” (śmiech). Ale ja wiem, że jak jest dobra oferta, to potem ciężko jest odrzucić. Zobaczymy jednak, jak to się zakończy – kontynuował w rozmowie z Adamem Sławińskim.
— Na razie Ousmane Sow normalnie z nami trenuje i nie wiem jak to się zakończy. Rano był w klubie, trenował i po południe też ma z nami sesję treningową, nic się nie zmieniło.










