Mourinho wywołał skandal
Ćwierćfinałowe starcie Pucharu Turcji pomiędzy dwoma czołowymi klubami ze Stambułu dostarczyło wielu emocji. Na boisku lepsze było Galatasaray, które po dwóch bramkach Victora Osimhena wygrało 2:1. Dla gospodarzy gola na otarcie łez strzelił Sebastian Szymański.
Każdorazowo pojedynki dwóch najbardziej utytułowanych tureckich zespołów stoją na wysokim poziomie emocji i kontrowersji. Nie inaczej było i tym razem – sędzia pokazał aż 10 żółtych i cztery czerwone kartki. Jedną z nich obejrzał Jose Mourinho, który wykonał kontrowersyjny gest.
Tuż po końcowym gwizdku portugalski menedżer złapał za nos trenera drużyny przeciwnej, Okana Buruka. Ten od razu złapał się za twarz i padł na murawę. Choć reakcja ta wydawała się być mocno przesadzona, w kierunku Mourinho skierowano mnóstwo słów krytyki za skandaliczne zachowanie.
Fenerbahce broni Mourinho w komunikacie
W czwartek Fenerbahce wydało komunikat ws. całego zdarzenia, po którym Portugalczyk obejrzał czerwoną kartkę. Klub stanął w obronie swojego menedżera, a trenera Galatasaray oskarżył o zdecydowanie przesadzone zachowanie i prowokacyjną reakcję.
– Oto nasze oświadczenie w sprawie Okana Buruka, który podszedł do naszego trenera Jose Mourinho, który po wczorajszym meczu prowadził rozmowy z sędziami, pod pretekstem uściśnięcia ich dłoni, sprowokował naszego trenera gestami i oświadczeniami, a potem ośmielił się wykonać lekceważący gest ręką – napisano.
W dalszej części komunikat wskazano, że Buruk “zawodowo rzucił się na ziemię, jakby został zastrzelony, co było kontynuacją zaplanowanych prowokacji“. Dodano też, że podobne działania wykazywał za czasów kariery piłkarskiej i są one dla niego “charakterystyczną postawą“.
Jako pierwsze do całego zdarzenia odniosło się Galatasaray, które opublikowało w mediach społecznościowych ironiczny filmik. Widać na nim Mourinho, który najpierw przemawia na konferencji prasowej, potem płacze w łóżku i budzi się w szpitalu psychiatrycznym.