Feio nie zareagował na prowokacje
Legia Warszawa w poniedziałek po emocjonującym meczu pełnym zwrotów akcji zremisowała 3:3 z Motorem Lublin. Dla Goncalo Feio był to z pewnością bardzo ważny mecz. Nie tylko ze względu na skomplikowaną sytuację “Wojskowych” w lidze, ale także powrót do swojej byłej drużyny. Portugalczyk prowadził Motor w latach 2022-2024. Zdołał awansować do I ligi i stworzyć podwaliny pod późniejszy sukces zespołu, którego efekt oglądamy teraz.
Nie wszyscy powitali jednak Feio miło na Arenie Lublin. Niektórzy wciąż mają Portugalczykowi za złe, że nagle opuścił drużynę, by następnie zasilić szeregi Legii Warszawa. Z tego względu jeden z fanów postanowił sprowokować szkoleniowca Legionistów. Wyciągnął on rękę do przechodzącego obok Feio sugerując, że chce z nim przybić piątkę. Gdy 35-latek podszedł do kibica i wyciągnął dłoń by wymienić uścisk, kibic cofnął lekceważąco cofnął rękę.
Nagranie z tej sytuacji szybko stało się popularne na platformie “X”. Większość komentujących stanęła w obronie Goncalo Feio twierdząc, że zachowanie fana było nie na miejscu. Doceniono także reakcję szkoleniowca Legii, który nic nie zrobił sobie z prowokacji kibica i przybił piątkę z innym fanem, znajdującym się obok. — Tu akurat chamskie zachowanie, trener wyszedł, podszedł pod trybunę gdzie siedzieli kibice Motoru (chociaż nie musiał). Można mieć różne opinie na jego temat w Lublinie, ale jednak to nie przystoi – napisał jeden z kibiców w odpowiedzi pod nagraniem.
Tymczasem Legia Warszawa będzie kontynuowała przygotowania do rewanżu z Molde. Atmosfera wokół Legionistów jest bardzo napięta. Mówimy tutaj o zaledwie trzech odniesionych zwycięstwach w ośmiu meczach tego roku. Sytuacja “Wojskowych” w ligowej tabeli staje się coraz bardziej skomplikowana, więc ewentualne odpadnięcie z Ligi Konferencji Europy będzie tym większym ciosem. Przejście Norwegów może być dla Feio szansą na odbudowę zaufania kibiców i pokazanie władzom klubu, że panuje nad sytuacją w drużynie. Postawa warszawiaków w czwartkowym starciu da nam wiele odpowiedzi.