HomePiłka nożnaErik Exposito nie narzeka na brak ofert. W grę wchodzą ogromne pieniądze

Erik Exposito nie narzeka na brak ofert. W grę wchodzą ogromne pieniądze

Źródło: Bartosz Wieczorek

Aktualizacja:

Erik Exposito otrzymał ofertę z katarskiego zespołu Umm-Salal – jak poinformował Bartosz Wieczorek za pośrednictwem platformy X. Hiszpańskim napastnik liczy jednak na zainteresowanie z ojczyzny.

Erik Exposito

PressFocus / Mateusz Porzucek

Erik Exposito się zastanawia

Erik Exposito w minionym sezonie PKO BP Ekstraklasy poprowadził Śląsk Wrocław do wicemistrzostwa kraju. Hiszpański napastnik zgarnął również koronę króla strzelców (19 goli). Lider Wojskowych na ten moment nie jest przekonany czy kolejne rozgrywki rozpocznie we Wrocławiu. Dyrektor sportowy Śląska – David Balda wprost zakomunikował, że zagraniczne zespoły są w stanie potroić pensję 27-latka.

Jak się okazuje, 33-letni Czech nie rzucał słów na wiatr. – Erik Exposito wzbudza poważne zainteresowanie Umm-Salal. To siódmy zespół minionego sezonu Qatar Stars League. Kontrakt: ponad milion euro rocznie – napisał na platformie X Bartosz Wieczorek. – Gwiazda Śląska Wrocław i król strzelców Ekstraklasy zastanawia się. Trwają rozmowy. Słyszę, że liczy na ofertę z Hiszpanii – doprecyzował dziennikarz sport.tvp.pl.

Bramkostrzelny snajper przeniósł się do Polski z hiszpańskiego Las Palmas Atletico w 2019 roku. W ostatnich sezonach sporo mówiło się o jego przenosinach między innymi do Rakowa Częstochowa.

Kategorie:

Przeczytaj więcej

Zobacz więcej ›

Ważny piłkarz Cracovii porozumiał się ws. transferu! Jest reakcja klubu
Reprezentant Polski zdradził, czemu trafił do Legii! „Kierowałem się sercem”
Podstawowy stoper Lechii kontuzjowany. Wiadomo, na ile wypada
To byłby absolutny hit. Lech Poznań łączony z piłkarzem z La Ligi
Kontrakt podpisany. Górnik Zabrze dopiął wyczekiwany transfer
Opisał nowego napastnika Jagiellonii. Ten transfer brzmi obiecująco
Ten transfer Jagiellonii budzi spore wątpliwości. Kibice go nie rozumieją
Prawdziwa promocja. Hitowy transfer Widzewa okazał się jednak tańszy
Królewski przyjechał się po Śląsku Wrocław. „Tam w ogóle ktoś chodzi do pracy?”
Żewłakow wyłożył kawę na ławę. Skomentował poszczególne plotki transferowe